Zobacz temat - Czy jesteś za wprowadzeniem całkowitego zakazu palenia
 
Forum Klubu ROVERki.pl

Offtopic - Czy jesteś za wprowadzeniem całkowitego zakazu palenia

xROnx - Sob Wrz 13, 2008 23:36
Temat postu: Czy jesteś za wprowadzeniem całkowitego zakazu palenia
:D Ankieta. jak w tamacie :)
Ciekaw jestem waszego zdania....

Senn - Sob Wrz 13, 2008 23:41

Nie do konca rozumiem tej ankiety. Dla mnie ma znaczenie czy jest to miejsce do ktorego dostep maja wszyscy czyli dworce, przystanki itp, czy tez PUBy, ktore mozna sobie wybierac.
Jesli chodzi o te pierwsze to tak - jestem za zakazem palenia. Jesli o te drugie to nie i powinno byc to uzaleznione od wlasciciela "knajpy"

dobryziom - Sob Wrz 13, 2008 23:53

ja jestem za ogólnym zakazem palenia !! ! jak ktoś jara to niech to robi w domu albo w miejscu gdzie nie przeszkadza innym. Idziesz do klubu czy knajpy to wytrzymać sie nie da tyle dymu śmierdzisz później jak "szit". Albo na dworcu czy przystanku siedzi ci taki i cmi zamiast odejść gdzieś na bok samemu sie truć. Ostatnio miałem taka scenę ze padał deszcz i na przystanku siedział taki jełop i cmił... blaszka na odmulenie!!! jakoś na deszczu już mu sie jarać nie chciało wiec zgasił... ręce opadają!!!
Senn - Nie Wrz 14, 2008 00:00

dobryziom, sugerujesz ze jak bym chcial otworzyc PUB dla palacych to bys mi tego zakazal? Zalozmy ze jestem wlascicielem knajpy i nie przeszkadzaja mi palacy, co wiecej serwuje im wyszukane fajki i podaje popielniczki. Chcesz mi tego zakazac tylko dlatego ze Ty nie palisz? Masz wybor. Jesli Ci to przeszkadza to idziesz do takiej knajpy w ktorej sie nie pali. Jesli takiej nie ma to siedzisz w domu :)

Co do przystankow to w pelni Cie popieram!

Joa - Nie Wrz 14, 2008 00:01

dobryziom napisał/a:
Ostatnio miałem taka scenę ze padał deszcz i na przystanku siedział taki jełop i cmił.


to nie jest kwestia palenia lub nie- to juz tylko chodzi o odrobine kultury. a tej niestety czesto nam brakuje :(
rowniez czesto sie z czyms takim spotykalam na przystankach- ale warto wowczas zwracac uwage- moze chociaz troche zawstydzajac cos sie z tym da zrobic.

chociaz ciezko mi uwierzyc, ze to pomoze- poszanowanie lub nie czyjejs wolnosci nie jest chyba kwestia mozliwa do wyuczenia pozniej jak we wlasnym domu..

xROnx - Nie Wrz 14, 2008 00:24

Senn napisał/a:
Jesli Ci to przeszkadza to idziesz do takiej knajpy w ktorej sie nie pali. Jesli takiej nie ma to siedzisz w domu

hhmmmm Senn ale jesli ma być sprawiedliwość to dlaczego nie ma ona działać w dwie strony?
Przychodzisz do knajpy gdzie nikt nie pali. jeśli chcesz zapalić to idziesz na dwor, idziesz do specjalnnie do tego wyznaczonego miejsca(nie koniecznie na dworze) albo siedzisz w domu i palisz. proste.
To jest jedna sprawa. a druga to taka (jak juz pisalem na SB): dlaczego puby maja byc tylko dla palaczy? (pomijam tutaj aspekt ze jeden pub jest tylko dla palących a drugi tylko dla nie palących bo takich pubów jest na prawde bardzo mało albo ich wogóle nie ma - w zależcości o miasta)
Dla mnie sprawa jest prosta i do zrobienia: Wyobraźmy sobie pub.
Dzielimy go na dwie sale: dla palących i dla nie palących. Problem może się pojawić jeśli przyjdzie grupka np 10 osób gdzie 3 palą wobec tego wyznaczamy specjalne miejsce w pubie gdzie mogą sobie zapalić i które nie bedzie ingerowało w miejsce czyste od tytoniu(wiadomo w 100% dymu wyeliminować sie nie da ale w znaczącym tak) - i tutaj do tej opcji napisalem w ankiecie "sorrki ide zapalić"
Z paleniem to jest tak że jeśli Ty palisz to trujesz się nie tylko Ty ale również inne osoby siedzące obok Ciebie nie tylko ramię w ramię ale te bardziej obok ( :) ) też.
To tak jakbyś celowo ich otruwał... nie wydaje mi się żeby to była fair w stosunku do nich.

Joa - Nie Wrz 14, 2008 00:31

xROnx napisał/a:
Dzielimy go na dwie sale: dla palących i dla nie palących.

nie kazdy lokal podzielic sie da

xROnx napisał/a:
jeden pub jest tylko dla palących a drugi tylko dla nie palących bo takich pubów jest na prawde bardzo mało albo ich wogóle nie ma - w zależcości o miasta

to akurat proste- wlascicielowi nie oplaca sie robic lokalu dla niepalacych- ktory omina ci, ktorzy pala. mam wrazebnie, ze predzej osoba niepalaca pojdzie do pubu dla palacych niz odwrotnie.
chociaz nadal twierdze, ze to kwestia indywidualna- a przede wszystkim kwestia poszanowania innych ludzi ze strony palacych.

Senn - Nie Wrz 14, 2008 00:36

xROnx, ale ja sie z Toba zgadzam. Przeciez juz sa takie lokale w ktorych jest zakaz palenia. Nie mam nic przeciwko. Nie rozumiem tylko tego ze moznaby zakazac komus stworzenia knajpy dla palacych. To tak jak by stworzyc PUB dla tych co nie uznaja picia piwa. Wprawdzie pijac piwo nikomu bezposrednio nie szkodzisz, ale jest to jakas analogia.
thef - Nie Wrz 14, 2008 15:51

Xronx, tematy nie związane z roverkami umieszczamy w hydeparku. A to już chyba kolejne Twoje "dzieło" umieszczone w offtopic. Przenoszę ;)
ezy - Nie Wrz 14, 2008 18:01

Senn napisał/a:
xROnx, ale ja sie z Toba zgadzam. Przeciez juz sa takie lokale w ktorych jest zakaz palenia.


Tiaa :) Ostatnio miałem okazję zastać skrajny przypadek łamania tego zakazu. Wchodzimy z żoną do rest. Roma na Mazowieckiej, na której drzwiach "stoi" - W tym lokalu nie palimy. Wchodzimy i co? "barmanka", "kierowniczka sali" czy jak ją zwał gadasobie z fajem z kimś z kuchni. Na sali zero ludzi więc sobie pozwoliła ale cała sala, niezbyt z reszta wielka sina od dymu. Pani nawet nie starała się przerwać palenia.
Wyszliśmy :/
Często wydzielenie palący-niepalący jest jedynie za pośrednictwem karteczki bez oddzielnego wyciągu. Kwestie smrodu w takim przypadku kwestią gustu ale ciężarnej do takiej knajpy bym nie zabrał.
Zakaz w Anglii bardzo mi sie podobał. Choć sam przy piwku nie odmówię sobie dymka to wolałem wchodzić do "czystego" pubu i jeśli chciałem zadymić to nie miałem nic przeciwko wyjściu z pubu. No jeszcze inną sprawą jest pozwolenie klientom wychodzić z kuflami z pubu. W Polsce podejrzewam, że szybko by ginęły

Dolar3 - Pon Wrz 15, 2008 09:55
Temat postu: Palenie
Witam.Chciałem dwa słowa w kwestii palenia do P.xROnx.
Otóż piszesz :
'' Dla mnie sprawa jest prosta i do zrobienia: Wyobraźmy sobie pub.
Dzielimy go na dwie sale: dla palących i dla nie palących.''
I tu moje pytanie do Ciebie :Kto ma dzielić ten Pub na dwie sale?Twój wujek,ciocia,Ty czy jakiś urzędnik????
W normalnym kraju jeśli ja otwieram Np.Pub to TYLKO ja powinienem decydować o tym jaki np.ma być tam jadłospis,czy będę wpuszczał tylko łysych,czy też będzie można w nim palić lub nie.
Jeśli mi się zachce wpuszczać tylko klubowiczów Roverki.pl to moja sprawa.I tylko moja !
Pozdrawiam.

maciej - Pon Wrz 15, 2008 11:42

xROnx napisał/a:
hhmmmm Senn ale jesli ma być sprawiedliwość to dlaczego nie ma ona działać w dwie strony?
Przychodzisz do knajpy gdzie nikt nie pali. jeśli chcesz zapalić to idziesz na dwor, idziesz do specjalnnie do tego wyznaczonego miejsca(nie koniecznie na dworze) albo siedzisz w domu i palisz. proste.

Nie kumam Twojego argumentu - jeśli jeden właściciel chce mieć knajpę dla niepalących, to palący wchodząc musi się dostosować i też nie palić, ale jeśli właściciel chce mieć knajpę dla palących, to niepalący ma i tak lepiej, bo może wejść, a i tak nikt mu nie każe palić, nie? ;)

Co nie zmienia faktu, że w sposób całkowicie egoistyczny chciałbym takiego zakazu, bo prawdopodobnie przestałbym wtedy palić - ostatnio sporo palę, ale tylko jak mam towarzystwo i ktoś pali w pobliżu mnie i już nie raz sprawdziłem, że gdy idę do pubu, gdzie jest zakaz palenia albo po prostu nikt nie pali albo siedzę w pracy, gdzie też jest taki zakaz to mnie kompletnie nie ciągnie - wniosek dzięki takiemu zakazowi sam przestałbym pewnie palić - czyli zdrowie i pełnijszy portfel!!! :D

walkie - Pon Wrz 15, 2008 11:56

maciej napisał/a:
lbo siedzę w pracy, gdzie też jest taki zakaz to mnie kompletnie nie ciągnie


chyba, ze walkie przyjedzie i Cię na fajkę wyciągnie ;) na szczęście rzadko bywam ostatnio w Warszawie.

A co do rzucania, mnie dość mocno odrzuca po tym jak na siłownię zaczęłam chodzić. :)

ezy - Pon Wrz 15, 2008 15:13

walkie napisał/a:
A co do rzucania, mnie dość mocno odrzuca po tym jak na siłownię zaczęłam chodzić.

Ostatnio wyczytałem w jakimś artykule, że wzrasta liczba chorujących na Parkinsona i podejrzenia są,że jest to efektem rzucania palenia :)
Więc może jak już ktoś pali....to lepiej niech pali dalej? :mrgreen:

Tomi - Pon Wrz 15, 2008 19:17

xROnx napisał/a:
Senn napisał/a:
Jesli Ci to przeszkadza to idziesz do takiej knajpy w ktorej sie nie pali. Jesli takiej nie ma to siedzisz w domu

hhmmmm Senn ale jesli ma być sprawiedliwość to dlaczego nie ma ona działać w dwie strony?


Irytujący jest dla mnie fakt, że prawodawcy próbują wszędzie wciskać swoje brudne łapki i uszczęśliwiać wszystkich na siłę.

Moim zdaniem w kwestii pubów, barów, restauracji, etc. wystaczająco działają prawa rynku. Jeśli są potrzbne knajpy dla niepalących, to z penoscią takie powstaną. Jeśli są bardziej potrzebne, niż knajpy dla palących, to te drugie zbankrutują z powodu braku klientów.

Jeśli ktoś jest zdania, że powinno się wprowadzić urzędowy zakaz palenia, powinno się zabronić również sprzedaży alkoholu i sprzedaży samochodów osiągającyh większą prędkość niż dozwolone 130 km/h.