Zobacz temat - [R214 1.4Si 97r] Ubytek płynu chłodniczego
 
Forum Klubu ROVERki.pl

Rover serii 200/25, MG ZR i Streetwise - [R214 1.4Si 97r] Ubytek płynu chłodniczego

Lupus - Sro Lis 03, 2010 18:34
Temat postu: [R214 1.4Si 97r] Ubytek płynu chłodniczego
Witam! Mam pewien problem z układem chłodzenia mojego Rover'a. W ubiegłym miesiącu przeprowadziłem wymianę oleju, pompy wody, etc. Wzrost temperatury miał miejsce podczas stania w korku, gdy auto było na 'luzie'. Olej miałem już trochę stary, więc myślałem, że po wymianie będzie okej i tak też było, do dzisiaj. Temperatura nagle strzeliła mi w górę, więc szybko zjechałem na parking. Dałem nawiew na maxa ciepły do kabiny żeby trochę ostudzić silnik, ale powietrze, które wiało było zimne (dziwne). W międzyczasie wymieniłem korek zbiorniczka wyrównawczego, myślałem, ze nie trzyma ciśnienia. W przeciągu roku zbiorniczek wyrównawczy był pusty 3 razy. Zostawiłem auto u mechanika, nie stwierdzili żadnych wycieków. Reasumując, nowa pompa wody, nowy korek zbiorniczka, brak wycieków a płyn ubywa. Pomocy! :\
zuber84cool - Sro Lis 03, 2010 18:55

A mechanik nie stwierdził HGF?
Lupus - Sro Lis 03, 2010 19:05

Olej był okej. Wymienina też była uszczelka pokrywy zaworów, jeśli to ma jakieś znaczenie. Auto jeździ bez problemów, jedynym mankamentem jest ten ubywający płyn chłodniczy. Będę teraz w warsztacie, powiem żeby psrawdzili auto pod tym kątem ;) oby to nie było to =d
colin1983 - Czw Lis 04, 2010 07:56

Może płyn ucieka przez kolektor na zewnątrz , wymień uszczelkę pod kolektorem kosztuje ok 25zł i wtedy zobaczysz czy będzie uciekać
Cris - Czw Lis 04, 2010 08:29

a nie wyczuwasz w kabinie dziwnego zapachu? Może nagrzewnica... u mnie wyciek jest w okolicy tego kolektora, chociaż bardziej wygląda jakby z pod głowicy :/
Lupus - Czw Lis 04, 2010 23:26

Wybaczcie mi ma niewiedze, ale nie wiem gdzie znajduje sie nagrzewnica oraz kolektor.
Cris - Pią Lis 05, 2010 10:15

kolektor (ten o który mi chodzi) jest jak otworzysz maskę (patrząc od przodu samochodu) po prawej stronie głowicy, dochodzi do niego grubszy wąż układu chłodzenia. Nagrzewnica znajduje się już praktycznie w kabinie, na środku pod tymi regulacjami od nawiewu. Jeżeli ona by puszczała to często czuć w środku specyficzny zapach no i jeśli mocno puszcza to widać nawet plamy w jej okolicy.
Lupus - Pon Lis 08, 2010 16:01

Dzis bylem odpalic auto po 3 dniach. Wczesniej dolalem plynu chlodniczego. Na dnie pustego zbiorniczka byla zielono-biala maz. Auto ledwo co odpalilo. Zrobilem nim rundke po parkingu. Totalny brak mocy, na drugim biegu szybko do 2 500 obrotow, a potem totalna porazka. Chcialem nagrac filmik jak auto kopci, ale bateria slaba w telefonie byla :P caly czas bialy dym z rury, nie za duzo, ale caly czas lecial. Obawiam sie, ze to jednak HGF :\
Cris - Pon Lis 08, 2010 21:47

no wszystko wskazuje na hgf, ale dziwi mnie ten totalny brak mocy, ja miałem już dość zaawansowane HGF przed zrobieniem ale mocy nie brakowało :D możesz jeszcze sprawdzić czy węże po takiej przejażdżce są nabite, bo ja tak miałem, że ciśnienie ostro szło w węże :D
Adrian - Wto Lis 09, 2010 11:00

Przedmuchy na zewnątrz, a co za tym idzie brak kompresji. To powoduje pogorszenie osiągów.
Misiek612 - Wto Lis 09, 2010 19:56

Witam. Jestem za granica, nie mam polskich znakow, z gory przepraszam. Mam podobny problem w moim Roverku. Stalem wczoraj w korku, przejechalem troche, temperatura skoczyla, wody w zbiorniku zero... dolewalem, dojechalem do domu. Ok. Dzisiaj rano probowalem odpalic i nic. Ponownie dolewalem wody (nie mam zadnego plynu, bylem prawie ze odciety od swiata). W koncu po kilkuminutowym katowaniu odpalil. Dojechalem do warsztatu, zgasl, ponownie nie bylo wodu w zbiorniczku, zapalil juz tylko z wcisnietym pedalem gazu. Podobnie jak u kolegi wystapil spadek mocy, ale musialem jechac (z warsztatu wyslali mnie do salonu). Po 15 km, jakies 500 m od salonu przy redukcji biegu, na okolo 1500 obrotach ZGASL. Dotoczylem sie do chodnika i juz koniec, kaplica, umarl... nie odpalil, plynu znowu nie bylo w zbiorniczku... wczesniejszy mechanik cos wspomnial, ze pewnie mi to uszkodzilo silnik/tloki (byly pewne niejasnosci z racji niezrozumienia jezyka)... Co prawda auto jest teraz w salonie, ale tu gdzie jestem mechanika samochodowa jest strasznie droga a sami mechanicy czyhaja tylko na niemajacych zielonego pojecia o tych sprawach ludzi... Czy ktos moze mi powiedziec co to moglo byc? Dlaczego nie chce odpalic? Czy to moze byc chwilowe spowodowane przegrzaniem? W salonie zawolali za naprawe tyle co wart jest samochod... czy w ogole warto? Z gory dziekuje za odpowiedz, i przepraszam za tak dlugi, mulacy tekst, ale jestem troche zdenerwowany :/ Pozdrawiam
leszczu - Wto Lis 09, 2010 20:22

Pewnie dopadł cie słynny HGF, a jeszcze go na "hama" odpalałeś to mogłeś coś jeszcze uszkodzić. :/
Cris - Wto Lis 09, 2010 23:00

Misiek612 zapewne woda szła w cylinder, stąd brak mocy i problemy z odpalaniem (za pewne też zostawiałeś za sobą kupę białego dymu). Nie wiem natomiast jakie mogą być tego skutki