Pomógł: 387 razy Dołączył: 15 Mar 2007 Posty: 4424 Skąd: Oświęcim
Wysłany: Pon Kwi 05, 2010 20:19
grota10 napisał/a:
Thef tak szczerze-przygotowywales i lakierowales jiedykolwiek samochod-szczerze. Bo z tego co piszesz jestem pewien ze nie.
Tak, pomagałem koledze przy kilku samochodach.
grota10 napisał/a:
To co piszesz to zwykla teoria-od teorii do praktyki uwierz mi daleka drogaJa to robie i nie chce mi sie juz niczego komentowac a szczegulnie rolek papieru.Zaden lakiernik tego nie robi pewnie sam bys takiej papraniny nie przyjal.
Nie widziałeś takiego sposobu najwyraźniej, a to najlepszy sposób na uniknięcie odcięcia jeśli nie malujesz całego elementu. Jeśli nie wierzysz, to zapraszam na zlot i obejrzenie mojego błotnika. Nie chodzi o rolki papieru, być może nie wyobrażasz sobie tego dobrze. Chodzi o to by maskowanie w miejscu gdzie nowy lakier ma się stykać ze starym, nie przylegało do powierzchni, bo wtedy wyjdzie linia odcięcia. Słyszałeś o cieniowaniu? Takie zadanie ma właśnie ta mała "sztuczka". Papranina to nakładanie szpachli na podkład, nieszlifowanie podkładu i nieodtłuszczanie powierzchni przy malowaniu i mieszanie rozpuszczalnika z lakierem na oko.
grota10 napisał/a:
I jeszce do Ciebie THEF-polozony podklad z barankiem to juz zrypana robota to juz lepiej sie za to nie brac a podklad nie schnie kilka godzin chyba ze go polozysz tone
Dotykałeś kiedyś ręką suchego podkładu? Tego nie widać, to czuć pod ręką, każdy lakiernik szlifuje podkład papierem wodnym. Tobie może określenie baranek kojarzy się z czymś co widać na oko, ale nie o to mi tu chodziło. Jeśli to do Ciebie bardziej przemówi, to niech będzie, że jest to po prostu faktura jaką ma podkład po pomalowaniu, którą czuć pod ręka. Podkład nigdy nie będzie gładki bez szlifowania. I uwierz mi, nie schnie 5 minut.
grota10 napisał/a:
Kolega Zapal potrzebuje porady jak to zrobic napisalem co wiem bo to robie PRAKTYCZNIE jeslichce niech skorzysta z mojej rady ale wcale nie musi a my nie musimy sie sprzeczac kto ma racje tylko poradzic.Pewnie ze mozna odtluszczac ile razy sie chce i kazda polozona warstwe ale to nie ma sensu.
Dlatego piszę swoje uwagi, bo uważam, że są na miejscu. Nie mam zamiaru się sprzeczać, ale jeśli widzę, że moim zdaniem się mylisz, to mam prawo to napisać.
SPAMU¦
Wysłany: Pon Kwi 05, 2010 20:19 Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)
oki thef zakopuje topor nie mam zamiaru Cie przekonywac.Ja to robie na co dzien jestem praktykiem i ze swego zdania nie zrezygnuje.Pewnie ze podklad nie schnie 5min ale na pewno nie kilka godzinLakieruje nawet 16metrowe maszyny od wielu lat i uwierz mi wiem co robie i nie potrzebuje stozkow do rozcienczania lakieru,ale to praktyka.Z tym papierem przyznaje nigdy nie stosowalem ale chetnie sie przekonam przeciez czlowiek sie uczy caly czas. W zadnym poscie nie pisalem ze na podklad klade szpachel,zle rozumiesz co pisze.Jesli zle wyprowadzony szpachel to najlepiej widac po prysnieciu podkladu,jesli zle trzeba zedrzec podklad i uzupelnic ubytek szpachlem i od nowa. Pewnie ze to mozolna robota dla kogos kto nie ma wprawy ale ma sens-nauka.Czytaj uwaznie.Moze jestes dobry w teorii ale ja juz to przerabialem.A myk z papierem chetnie poznam na najblizszym zlocie
Ostatnio zmieniony przez grota10 Pon Kwi 05, 2010 21:13, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 387 razy Dołączył: 15 Mar 2007 Posty: 4424 Skąd: Oświęcim
Wysłany: Pon Kwi 05, 2010 21:10
grota10 napisał/a:
oki thef zakopuje topor nie mam zamiaru Cie przekonywac.Ja to robie na co dzien jestem praktykiem i ze swego zdania nie zrezygnuje.Lakieruje 16metrowe maszyny od wielu lat i uwierz mi wiem co robie i nie potrzebuje stozkow do rozcienczana lakieru ale to praktyka.Z tym papierem przyznaje nigdy nie stosowalem ale chetnie sie przekonam przeciez czlowiek sie uczy caly czas.sztama?
Przecież ja nie mam zamiaru się kłócić z Tobą czy drzeć koty. Uważam, że dyskutujemy po to, żeby jak najwięcej się dowiedzieć w danym temacie. Nie każdy wie wszystko, ja również, tym bardziej na temat klakierowania samochodów, ale jeżeli już coś wiemy, to warto dyskutować i dzielić się wiedzą. Na pewno też każdy ma inne techniki i być może nawet efekt uzyskany różnymi technikami będzie taki sam, ale wymieniać uwagi zawsze warto. Ja opieram się na doświadczeniach mojego dobrego kolegi, któremu pomagałem kilka razy i którego widziałem w akcji. Mogę powiedzieć jedno, na pewno jest perfekcjonistą. Być może z tego powodu niektóre rzeczy robi niepotrzebnie (w sensie, ktoś mniej dokładny by to olał, bo i tak nie będzie widać), ale na pewno nie szkodzi to jego efektom pracy. A myślę, że warto zawsze włożyć więcej serca i pracy w takie rzeczy, bo to może tylko wyjść na plus .
Zgadzam sie z Toba w zupelnosci i przyznaje ze z papierkiem chcialby m poznac.Zdrowa dyskusja zawsze do dobrych wnioskow doprowadzi-kulturalnych ludzi.Rady Twoje Moje I jeszcze kogos na pewno pomoga zapal-owi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum