witia24, wyszło w końcu, że to łożysko? łożyska raczej niczym innym nie zastąpisz, szukaj zamienników, może Teknort takie robi, lub zapytaj w www.tomateam.pl/sklep
SPAMU¦
Wysłany: Wto Lut 16, 2010 14:08 Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)
nie nie wyszlo ale orjentuje sie ile i jaki zamienik lozyska podejdzei aby ograniczyc koszta jak juz cos wyjdzie to to bede wiedzial co robic i co zamawiac
tuleje mam
koncowke drazak wiem z kad kupic
jeszcze pozostaje to lozysko no i swozen chyba klepie przy skrecaniu
Pomógł: 564 razy Dołączył: 27 Mar 2009 Posty: 5678
Wysłany: Wto Lut 16, 2010 17:30
Link do łożyska podałem wcześniej. 239zł.
Sworznia samego nie wymienisz. Musisz kupić cały wahacz.
Co do łożyska to szukaj RLB100292, FAG GHK1693, SKF VKBA 3604, a najlepiej SNR R161.27
Pomógł: 564 razy Dołączył: 27 Mar 2009 Posty: 5678
Wysłany: Wto Lut 16, 2010 19:06
Łożyska tylko nowe. Nie wiesz w jakim są stanie i jak ewentualnie były przechowywane. Może się okazać że po 100km będziesz musiał kupić nowe. Jak nie ma tragedii to wymień to które bardziej jest wywalone, a drugie później.
Najpierw sprawdź dobrze czy to łożyska. Nie martw się na przyszłość. Sprawdzisz i okaże się że to opony albo tylko jedno łożysko.
No i mnie dopadł jakiś dziwny problem / dźwięk. Dopóki co nie mam żadnych skojarzeń z tym co już było pisane na forum, więc próbuję pytać - może ktoś będzie miał jakiś pomysł, co to może być lub jak dokładniej sprawdzić.
Dźwięk pojawia się przeważnie przy hamowaniu silnikiem i to przy jakichś określonych obrotach - gdzieś do 2000RPM - wyżej nie jest wyraźny lub go nie słyszę. Jeżeli auto toczy się na wolnym biegu to lub go słychać ledwo ledwo lub już jestem po prostu przewrażliwiony. Opisać go nawet nie bardzo umiem - jakbym coś tarło/stukało/huczało, ale raczej tarło, i to jeszcze nierównomiernie. Sam dźwięk nie jest głośny - normalnie puszczone radio go zagłusza. Przy przyspieszaniu dźwięk zanika lub go nie słychać. Idzie z przodu - lokalizacji dokładniej nie umiem określić. Jeszcze mam wrażenie że na trasie przy przyspieszaniu już na wysokich obrotach odgłos od strony silnika jest ostrzejszy - wiec chyba coś tam się dzieje tylko co (lub znowu jestem przewrażliwiony)? Aha, jak się toczy na wolnym z wrzuconym biegiem, jest cisza - a zaczynam puszczać sprzęgło, to dźwięk jest ostrzejszy a potem robi się słabszy ale oczywiście nie zanika dopóki nie dodaję gazu. Jeżeli hamuję silnikiem z 1 lub 2 biegu bez rozpędu na max oczywiście to też go jakbym nie słychać.
I co to może być, lub co mógłbym sprawdzić? Ma ktoś pomysły jakieś?
Pomógł: 166 razy Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 2965 Skąd: Sędziszów
Wysłany: Czw Cze 16, 2011 14:41
VMatas, moim zdaniem prawdopodnobne najbardziej są a) i c) Aczkolwiek koło raczej byś słyszał na wolnych obrotach. A dwumas jest prawdopodobny, ale obserwuj, czy czasem nie słychać go przy gaszeniu, taki "hurgot".
Pomógł: 564 razy Dołączył: 27 Mar 2009 Posty: 5678
Wysłany: Czw Cze 16, 2011 15:52
U mnie, o czym już pisałem na forum, objawem dziwnych odgłosów była rozpadająca się tarcza sprzęgła. Okładziny były luźne na nitach, a nity tarły po docisku. Może być również padające koło pasowe wału.
EDIT: Sprawdź czy czasami zbiorniczek płynu spryskiwacza się nie poluzował.
Ostatnio zmieniony przez apples Czw Cze 16, 2011 16:16, w całości zmieniany 1 raz
Dobrze byłoby tak prosto z tego wyjść Jednak nie mam nadziei że to tylko zbiorniczek:)
Przy gaśnięciu może jakieś odgłosy i są, ale nie powiedziałbym że są zwracające uwagę. Ale i tak bardziej myślę w stronę sprzęgła i wszystkiego z tym związanego. Dopóki co ten odgłos jest tylko denerwujący - ale projektuje dłuższą podroż i nie chce żeby mi np dwumasa w Rosji rozsypała się..
Pomógł: 166 razy Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 2965 Skąd: Sędziszów
Wysłany: Czw Cze 16, 2011 21:05
VMatas, z dwumasą nic Ci się nie stanie... Jeśli padnie, to na pewno nie tak moment. A nawet jeśli, to będzie dało się jechać. Tak więc o dwumas bym się nie obawiał. Moja biła i waliła, miała bardzo duzy luz, a jeździć sie dało...
Z podpowiedzi apples zbadałem ruszanie na drugim biegu bez dodawania gazu. Rusza równo i bez dźwięków czy jakiegoś telepania budą lub silnikiem - zdecydowaliśmy że dwumasa odpada. Są podejrzenia na kolo pasowe - mam nadzieję że się da zbadać i na sprzęgło, co już będzie gorzej…
Przypadkowo znalazłem gremlina. Najważniejsze że tanio Okazało się, że śrubka mocująca dolot powietrza do kolektora przy harmonijce poluzowała się i grzechotała o wstawianą do dziury podkładkę. Oszaleć można
Pomógł: 564 razy Dołączył: 27 Mar 2009 Posty: 5678
Wysłany: Nie Cze 19, 2011 18:38
VMatas napisał/a:
rzypadkowo znalazłem gremlina. Najważniejsze że tanio Okazało się, że śrubka mocująca dolot powietrza do kolektora przy harmonijce poluzowała się i grzechotała o wstawianą do dziury podkładkę. Oszaleć można
Pisałem Ci o przypadku kolegi merf3 (gg). U niego śrubki mocujące dolot do pasa przedniego grzechotały.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum