Wysłany: Sob Sie 23, 2008 23:13 [r25 streetwise] drganie kierownicy przy hamowaniu
Wymieniłem wczoraj klocki hamulcowe na dobre bo lucasa. Kiedy hamuje z predkości ok 120 km to nie moge utrzymac rak na kierownicy tak mi drga. co to moze byc czyzby tarcze. Poza tym mam to dziwne drganie, uderzanie jakby lużnego drążka i przy nierównosciach i przy hamowaniu. jak wymieniałem klocki w NORAUTO to mieli sprawdzic to głuche uderzanie ponoc nic nie wykazało. Nie wiem jak to mozliwe bo drganie, walenie głuche jest naprawde słyszalne i czuc je ze to z prawego koła . Jak najszybciej i trafnie to zdjagnozowa.
Dziekuje i pozdrawiam
SPAMU¦
Wysłany: Sob Sie 23, 2008 23:13 Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)
Najprawdopodobnie jest to wina tarcz. Mogły się zagotować, później jakaś woda, tarcze mogły się uszkodzić, zdeformować. Po za tym przy wymianie klocków nie można gwałtowanie i długo hamować. Działa to na niekorzyść klocków. Tracą swoje wartości. Również może być luz na drążkach, ale uważam, że tarcze bardziej. Jedna rada, jeżeli chcesz zmienić tarcze zrób to jak najszybciej aby klocki jeszcze nie zdeformowały sie do starych tarcz. Pozdrawiam
Najprawdopodobniej masz zużyte tarcze. Ale zawsze tak jest po wymianie klocków , muszą się one ułożyć do tarcz (zetrzeć) po tym powinno byś dobrze. Ale na razie jeździ ostrożnie .
Pozdrawiam
Miałem tak w Mondea, wymiana klocków i tarcz uleczyła problem.
Pojeździj trochę aż wyrównasz klocki, jeżeli będzie tak nadal(a będzie na 99%) wymiana tarcz.
Najprawdopodobniej zagotowałeś je "do czerwoności" póznie kałuża i jest problem.
Dołączyła: 15 Maj 2008 Posty: 90 Skąd: Grodzisk Wlkp.
Wysłany: Nie Sie 24, 2008 15:16
3miesiące temu tez miałam ten problem, drgania kierownicy a do tego słychać było ocieranie zatrzaskow od klocków o tarcze. poczatkowo myslałam że to klocki się starły, ale po diagnozie mechanika - tarcze przednie do wymiany - były skrzywione właśnie, po wymianie tarcz i klocków efekt zauważalny od razu żadnych problemów z hamowaniem
hamulce juz sie prawie docieraja, martwi mnie to drganie w prawym kole poniewaz przy najmniejszej nierównosci "to cos luźne wchodzi w drgania i nawet na prostej drodze mi drga i lekko wali i bije na kierownice. Nie wiem co wymienic planuje drążki i końcówki drążków.
Co to moze byc
A nie prosciej pojechac na szarpaki??Odrazu Ci powiedza gdzie sa luzy a co do hamowania to na bank krzywe tarcze.Klocki nie maja tu nic do gadania bo to bicie wspolosiowe i jak tarcza bylaby rowna to nie ma co sie docierac zeby nie bilo.
_________________ Koła wystarczą 4...cylindrów musi być 5
Czy szarpaki sa na przegladzie ? bo jak go nabywałem to sprawdzali geometrie i cały przegląd było OK w NORAUTO jak wymieniali klocki to tez nic nie stwierdzili. a głuche tłuczenie i drgania sa. Podobny dzwiek miałem własnie przy końcówkach zużytych w poprzednim aucie
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W Norauto to oni nawet nie wiedza jak swieca zaplonowa wyglada,czlowieku nie jezdzij tam. Wiesz na czym polega sprawdzenie zawieszenia u nich??Nie bynajmniej na luzach tylko na kontroli wzrokowej.Znajomy byl ostatnio i wszytsko mial ok a jak pojechal na szarpaki to tuleja jedna wywalona.Pojechal z reklamacja do Norauto a tamci mu powiedzieli ze moze i tuleja wywalona ale oni to wzrokowo oceniaja wiec nie ma zaniedbania z ich strony bo tego nie widac!!!!! Lepiej juz pojedz na jakakolwiek stacje diagnostyczna i niech Cie na szarpaki wrzuca bo w norauto nawet nie wiedza pewni co to jest.Nie pozwolilbym im nawet oleju zmienic bo cos popsuja jeszcze!!
_________________ Koła wystarczą 4...cylindrów musi być 5
Rzeczywiscie profesjonalizmem to nie grzeszyli. Teraz to wiem.
Jutro jade wymienic tarcze mam nadzieje ze drganie przy hamowaniu ustanie.
Ale teraz obstawiajcie , temu co trafi stawiam piwko przy najblizszej okazji!.
Do rzeczy chodzi o to drganie w prawym kole czy to na dziurach czy na lekkich nierównościach lub przy hamowaniu to cos luźne wpada w drgania i głucho uderza sprężynując.
W przyszłym tygodniu pojade na stacje sprawdzic.
Jakies pomysły ?
Wiec to wygląda tak
Kupiłem tarcze ale przy okazji bycia w sklepie na strzeszyńskiej (nawiazem bardzo fajny sklep i miła obsługa, profesjonalna) Pan ze sklepu zaproponował zebym wiechał w podwórze na stacje kontroli. I co wielkie NIC . Przetrzepali go , gumy OK stabilizatory, wahacze i inne OK.
Nie wiem o co chodzi bo stukot sie nasilił teraz nawet przy prędkości 100/h wpada to cos co drga w drganie i słychac głuche bicie. co jeszcze zauważyłem to ze przy prędkości 100/h gdy lekko hamuje zaczyna drga niemiłosiernie i słychac stukanie , przy przycisnieciu wiecej hamulca przestaje drgac i stukac.
WIECIE O CO CHODZI bo ja nie mam pojecia .
Jedyne co zauważył diagnosta to ze po tej stronie co stuka praktycznie nie ma amortyzatora , [przypuszczam ze przez uderzenie wyciekł z niego cały olej. I teraz jest kołyska z tej strony, w ogóle nie trzyma. Czy mozliwe ze on tak stuka i jest luźny.
Dodam ze jak zakupywałem autko to nie było czegos takiego, po miesiacu uzytkowania masakra.
Pomóżcie co to.
Wymieniłem tarcze , klocki, sprawdzili zawieszenie . Jedyne co jest podejrzane to amortyzator który praktycznie nie amortyzuje , tak jakby go nie było. Niestety jak hamuje przy predkosci 120/h nadal sa drgania kierownicy, mam nadzieje ze jak wymienie amorki to bedzie OK.
Bo wiecej pomysłów mechanik nie ma.
Wymieniłem tarcze , klocki, sprawdzili zawieszenie . Jedyne co jest podejrzane to amortyzator który praktycznie nie amortyzuje , tak jakby go nie było. Niestety jak hamuje przy predkosci 120/h nadal sa drgania kierownicy, mam nadzieje ze jak wymienie amorki to bedzie OK.
Bo wiecej pomysłów mechanik nie ma.
Samochodzik dostał w koło które sie cofnęło o 3 cm. Jak go kupiłem było OK , z biegiem miesiaca to wyszło. Pytanie czy wymienic od razu te łożyska . Zeby nie było tak ze nie wymienie łożysk i te powiedzmy uszkodzone zepsuja amorki. Moze lepiej zaryzykowac i wymienic je od razu z amorkami ?
Niech je zobaczą i sami Ci powiedzą. Nie powinny się uszkodzić amory ewentualnie co może być to na zewnętrznej stronie może Ci ciąć oponę. Tak zresztą jest u mnie zbieżność mam ok zeru luzów a mimo tego cieło zewnętrzną stronę opony. Ja póki co daje sobie spokój bo walczę ze sprzęgłem(czekam na nową linkę). Jak uporam się z sprzęgłem to wezmę się za to.
witam
jestem po wymianie amorków. Mechanik mówił ze jeszcze takich nie widział, stan potworny ten jeden to w ogóle nie działał na dodatek był krzywy , pewnie po uderzeniu w koło.
Wszystkie stuki ustąpiły , roverek płynie, nie ściąga cudo. Natomiast mam jeszcze jedną ustereczke z zawiechą. Mianowicie przy hamowaniu w prawej strony jakby na wysokości kolumny kierowniczej słychac takie pukanie . Ma to miejsce tylko przy mocniejszym hamowaniu. Przy delikatnym wszystko OK, moze lekko puka ale im mocniej hamuje z duzej predkosci tym głosniej puka.
Co to moze byc. Poprzednio tego nie było albo poprostu nie słyszałem bo ten lewy amorek stukał okropnie. Czy to moze jakas guma na kolumnie kierowniczej.
Jak myslicie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum