Zobacz temat - ot sie zdarzyla przygoda taka pozbawilem swojego MG zderzaka
 
Forum Klubu ROVERki.pl

Offtopic - ot sie zdarzyla przygoda taka pozbawilem swojego MG zderzaka

MaReK - Sob Gru 01, 2007 23:16
Temat postu: ot sie zdarzyla przygoda taka pozbawilem swojego MG zderzaka
Jadąc sobie w sobotni poranek katowicka do Krakowa, rozpedzilem nowa maszyne do 160km/h ;) Zapomnialem na chwile o tym, ze mam uszkodzony zderzak i z lewej strony nie trzyma sie na zaczepach.

Zdarzylem uslyszec na radiu CB "kolego, zderzak Ci zaraz odpadnie!"
i bylo bum i odpadl...

chwile po zdarzeniu wygladalo to tak:



Poniewaz nie szlo go przyczepic juz, musial kolega maciej uzyc swojego noza...

i teraz auto wyglada tak:



Pozdrawiam,

Michaelp - Sob Gru 01, 2007 23:28

Tak Marek, pięknie. Wszystko sie zgadza, tylko że zderzak nie odpadł przy 160km/h ale przy 200km/h. Dokładnie to pamiętam, bo chciałem uwiecznić ile miałeś na blacie, kiedy nagle rozległ sie trzask, huk i potem zaczęło coś szurać o asfalt. :smile:
Ale i tak miałem co uwieczniać :wink:

A taki o to widok mieli wszyscy Ci, którzy mieli szczęście jechać za nami :grin:

maciej - Nie Gru 02, 2007 00:07

Nie da się ukryć - przygoda niezapomniana. ;D
Valander_wwa - Nie Gru 02, 2007 00:16

nic tylko solida robota mesianika ;) coś felerny ten zetek ... :cry:
gnusman - Nie Gru 02, 2007 10:02

Nowy zderzak 500 zł. Lakierowanie 250 zł. Montaż 100 zł. Wspomnienia bezcenne :wink: :razz:
maniaq - Nie Gru 02, 2007 13:17

najlepsze zdjecie jest z markiem patrzacym na autko i myslacym pewnie " no pieknie &^%$# pieknie" :D

i to stwierdzenie: " Zapomnialem na chwile o tym, ze mam uszkodzony zderzak i z lewej strony nie trzyma sie na zaczepach. "

oj marecki widze, ze pokusa byla zbyt wielka, tylko szkoda autka :( znow cos do roboty i znow plyniesz na polskich obiegowych, oby sie nie sprawdzilo liczenie gnusman-a :/

kiedys trzeba zrobic sesje MG , ktos w wawie ma MG ZS-a >?

MaReK - Nie Gru 02, 2007 15:13

SPrawa przykra ale nie tak bardzo.
Zderzak i tak byl do wymiany bo jego zaczepy nie istnialy z lewej strony, a ozdobna lista byla wyszarpana i jej wymiana i odbudowa nie daly by pozadanego efektu.
Myslalem jednak, ze troche dluzej pojezdze bez napraw.

Teraz kiedy w trasie okazalo sie, ze jednak zagiecie blachy na blotniku moze spowodowac uszkodzenie opony prawdopodobnie przymierze sie predzej do robotki blacharsko-lakierniczej.

Zderzak od kolegow z Ciechanowa (ArtBizar) to koszt 600 zł (10% znizki za klub).
Podobno zderzak jest w tym samym kolorze ;)

Pozdrawiam,

kruszon - Pon Gru 03, 2007 21:37

Powiem Marecki tylko tyle: Olaboga, olaaabooga, znowu cos....

Cos Mareczku szczescia nie masz ostatnio... :( No, mam nadzieje ze w najbliższą niedzielę dojadę, żeby obejrzeć twój nabytek.

Pozdrawiam

thef - Pon Gru 03, 2007 21:55

Jak widać po ostatnich informacjach, udało się całkiem nieźle wybrnąć z sytuacji (patrz SB, jak jeszcze zobaczysz :P :P :P ). MaReK nie byłby MaRKieM jakby nam nie zafundował takiej mega przygody - ja twierdzę, że to po prostu człowiek przyciągający przypadki i historie kuriozalne, a wszystko dla niezapomnianych wrażeń braci roverkowej :D . Szkoda tylko, że czasami kosztem grubości portfela MaRKa i wacików Violli (przebacz, LADY, nie mogłem się powstrzymać, to tylko żart i możesz się zemścić na mnie przy najbliższej okazji, choć i tak TVN Turbo :ok: , TVN Style :nook: i wszystko jasne :mrgreen: ) . Podziękuję tu Wam jeszcze raz za niespodziankę w Krakowie (Wasz przyjazd) i wyrażę żal, że tylko na popołudnie ;) .

[ Dodano: Pon Gru 03, 2007 22:54 ]
MaReK, to pierwsze zdjęcie, nie boisz się pewnej Pani :hahaha: ? Mam nadzieję, że przeżyję ten komentarz.

sTERYD - Wto Gru 04, 2007 00:32

ała :( szczere kondolencje :(
ale z drugiej strony teraz jest taki... surrealistyczny ;)

maniaq - Wto Gru 04, 2007 00:45

marecki podpis masz nieaktualny :P

chyba ze nakleisz sobie 1.4 8v na klape dylizansu :D

MaReK - Wto Gru 04, 2007 09:24

Tak tak... thef ma racje.
Udalo sie wybrnac, bo kupilem zderzak z uzbrojeniem ;) za grosze ;)
Kupilem w C.Z. Parts i po raz pierwszy w zyciu musze powiedziec, ze zrobili na mnie pozytywne wrazenie. Na poczatku Pan leniwie sie przeszedl po zderzak, potem na wiesc zem z klubu dolozyl mi jeszcze slizg (mocowanie zderzaka) ;)

Natomiast w niedziele, Mariusz418 podlaczyl moja fure do komputera i ...

- wgrany szwedzki program swiatel (wlaczaja sie zawsze po przekreceniu kluczyka)
- uruchomione domykanie szyb (niestety nie z pilota tylko z kluczyka/bebenka i tylko przednich ;P )
- zresetowana ilosc km do nastepnego serwisu
- skasowane bledy

- wyryta usterka przeplywomierza powietrza. Okazalo sie, ze byl w ogole odpiety.
A po podpieciu dawal tylko 250 czegos tam zamiast 700 ;) Proba ruszenia z miejsca
na tak uszkodzonym przeplywomierzu byla dla mnie traumatycznym przezyciem - auto nie chcialo jechac ;D

dodatkowo dowiedzialem sie, ze moje auto ma czujnik deszczu :)
i oprocz tego ze ma szyby na korbe, nie ma webasto i navi jest okej ;)

Teraz czekam na:

- czujnik ABS (dzieki dla PHJowi)
- dywaniki gumowe na przod (Tomi)
- przeplywomierz pow. narazie w zamienniku, jesli padnie pokusze sie na Bosha (Tomi)

- duzo pieniedzy na blacharza i lakiernika ;D

Pozdrawiam,

Brt - Wto Gru 04, 2007 09:38

czyli wszystko na dobrej drodze ;) Pokusiłbym sie jedynie o dołozenie webasta, ale to pewnie na przyszłą zimę ;)
MaReK - Wto Gru 04, 2007 09:50

Brt nie jestem az takim zmarzluchem ;)
Do tej pory jezdzilem bez tego i zyje... w ogole bardzo pozytywne wrazenia mam po przesiadce z R200 do ZT ;)

Teraz chce zeby wygladal ladniej. I podstawowe funkcje mu dzialaly.

Ps.
Ktos wie jak to jest z kontrola trakcji w tych modelach?
Czy to mit, czy byly faktycznie?

Pozdrawiam,

Brt - Wto Gru 04, 2007 09:56

MaReK napisał/a:
Brt nie jestem az takim zmarzluchem
Do tej pory jezdzilem bez tego i zyje... w ogole bardzo pozytywne wrazenia mam po przesiadce z R200 do ZT :wink:


heh :D ja kiedyś też jeździłem bez klimy i max100km/h żyłem ;) :D a wrażenia po przejadżdżce też mam bardzo pozytywne ;) :D :D Co prawda tempo było defiladowe, ale i tak :obłoki: :D

Cytat:
Teraz chce zeby wygladal ladniej. I podstawowe funkcje mu dzialaly.


Nawet z tą połową zderzaka wygląda bosko :lol: ;)

MaReK - Wto Gru 04, 2007 10:01

Ale Brt nic straconego... mysle ze w styczniu w ramach jakis ferii zimowych wpadniemy z Violla na powolny objazd Polski i zahaczymy o Głogów ;D
Wtedy sobie pojezdzisz - juz takim ladnym :)

Oczywiscie jesli Violla bedzie chciala ze mna jechac :)
Violla? bedziesz chciala?

Brt - Wto Gru 04, 2007 10:24

zapraszam ofkors :D nocleg się znajdzie, % też i miejsce do jazdy również :P ;)
7Tomi - Wto Gru 04, 2007 23:35

Przypomniało mi się podobna przygoda z moją 400 w drodze z Niemiec... Przy 130 coś zaczeło mocno szumieć... coraz głosniej i głośniej... nagle huk i coś wypadło z lewego koła - coś duzego bardzo dużego co w lusterku nie wyglądało za ciekawie. Zjazd na pobocze i co ? Wycharatało całe nadkole i urwało linke od maski :/ a czemu? podejrzewam, ze nadkole nie było włożone tak jak powinno nad zderzak tylko pod i się otworzyło i zostało wciągnięte przez koło. Gość w Audi za mną wykazał sie refleksem i ominął ale jaką miał iminę :D - bezcenne :D
MaReK - Sro Gru 05, 2007 11:00

U nas przy 200 nie bylo z tylu nikogo, ale na szczescie zderzak nie odpadl calkowicie tylko sie trzymal na skrawku :)
Rowan - Sro Gru 05, 2007 20:07

Co chcesz wiedzieć w sprawie kontroli? Wiem, że w ZT tak jak w R75 była. Jeśli jeszcze coś to pisz, kontrola w R75 to mój tzw."konik".
MaReK - Czw Gru 06, 2007 17:23

Moze ja mam kontrole trakcji, ale nie mam narazie ABS'u a to podobno ze soba gra ;D
piter34 - Czw Gru 06, 2007 17:30

MaReK napisał/a:
Moze ja mam kontrole trakcji,

To łatwo sprawdzić szukając przycisku na konsoli środkowej.

MaReK - Czw Gru 06, 2007 17:37

Nie mam takiego przycisku. Tytlko tempomat ;)
Rowan - Czw Gru 06, 2007 18:17

No to i kontroli trakcji też nie masz :/
W R75/ZT była kontrola, którą dało się wyłączyć przyciskiem na konsoli środkowej. Nawet w tych modelach "drugiej" serii nie było takiej kontroli bez przycisku wyłączającego. Uwierz mi na drodze w zimę kontrola jest dobra, bo się zbiera, a nie ślizga. Ale jeśli się gdzieś pod górkę wyjeżdża to nie jest dobre, bo silnik ci nie wchodzi na obroty. Dużym plusem kontroli jest to że na asfalcie "zrywa" nie zrobisz i nie zdzierają się opony.

MaReK - Czw Gru 06, 2007 22:13

Ale ja nie podwazam istoty posiadania kontroly trakcji. Ubolewam, ze jej nie mam ;)
Wiem co to jest, to takie francuskie ESP - bardzo przydatna sprawa, jak slusznie piszesz przy ruszaniu na sliskim i przy zlapaniu np. wody pod kola.

Pozdrawiam,

potrolu - Pią Gru 07, 2007 10:27

hmm 1-12-2007 a gdzie opony zimowe ?? ?
chyba że się mylę

Brt - Pią Gru 07, 2007 10:28

nie myliłeś sie ;) ale już są ;)
maciej - Pią Gru 07, 2007 10:38

MaReK napisał/a:
przy zlapaniu np. wody pod kola.

No to już Twoim ZT ćwiczyliśmy. :)

MaReK - Pią Gru 07, 2007 10:38

Są są jakies Bridgestone'y :)
Ale nawet sie lepiej pomyka ;)

Brt - Pią Gru 07, 2007 11:18

za taką kase to sie nie dziwię, ze sie lepiej pomyka :mrgreen: ;) Ile w końcu napompowałeś??
MaReK - Pią Gru 07, 2007 14:37

2,3 i 2,2 :)
Rowan - Pią Gru 07, 2007 16:09

Ja do swojego letnie Fulda (205/60/16) zapłaciłem 1460zł. Ale są naprawde dobre, super się trzymają drogi.
MaReK - Pią Gru 07, 2007 16:14

A ja za swoje 225/45/18 zaplacilem 2700 :(
Rowan - Pią Gru 07, 2007 16:16

MaReK napisał/a:
A ja za swoje 225/45/18 zaplacilem 2700 :(

Nie dziwie się 225 i to 18...

MaReK - Pią Gru 07, 2007 16:19

No wlasnie ;/ No ale jak to okreslil Tomi - Lanserka musi byc i w zimie ;)
Pewnie taniej wyszloby kupic 16" kola z oponami.

Rowan - Pią Gru 07, 2007 16:21

A jak z twardością na 18-tu calach? Chodzi mi o to jak bardzo czuć nierówności.
MaReK - Pią Gru 07, 2007 16:22

Najbardziej upierdliwe sa duze koleiny. A tak to staram sie nie jezdzic po dziurach, albo je jakos skutezcnie omijac. A co do twardosci no to auto jest sztywne ale radzi sobie z wybieraniem.
maniaq - Pią Gru 07, 2007 17:14

O_O w zimie bedziesz pomykac na 18 " 225/45 >??

normalnie szacuneczek jak dasz rade przez cala zime :P

Brt - Pią Gru 07, 2007 18:28

maniaq, ty nie kracz ;)
MaReK, a 16stki na przód by weszły?? Czasem minimum dla Ciebie to nie 17 cali??

maniaq - Pią Gru 07, 2007 19:01

Ja nie kracze ja podziwiam ;) Swoje 17 szybko do garazu schowalem , bo to jak autko sie nie miescilo w koleiny i wozilo na suchym, to nawet nie chce wiedziec co by bylo przy sniegu i blocie posniegowym. Wystarczy ze juz AX-em !! mnie w koleinach postawilo . a druga spraw przy stanie drog warszawskich to zwyczajnie szkoda felg :( moj wyglada jak ogorek jakis na stalowkach , ale ... "safty first" ;)
MaReK - Sob Gru 08, 2007 09:41

Mam kolege ktory w innym aucie (nie roverku) jezdzi caly rok na 17"
Ma dwa komplety felg/opon i zamienia je tylko pod blokiem.
Narazie nie mial zadnych zlych doswiadczen, a jezdzi i po Warszawie i po Toruniu ;)

ADAM1 - Nie Gru 09, 2007 22:34

MaReK napisał/a:
Jadąc sobie w sobotni poranek katowicka do Krakowa, rozpedzilem nowa maszyne do 160km/h Zapomnialem na chwile o tym, ze mam uszkodzony zderzak i z lewej strony nie trzyma sie na zaczepach.


Szkoda zderzaka, a tak przy okazji to gratki, ladne cacko

MaReK - Nie Gru 09, 2007 22:42

Etam szkoda ;)
Juz jest nowy, juz jest wstepna wycena naprawy auta.... nie jest tak zle.

A za gratki b. dzieki.
Wszystkim dziekuje, zwlaszcza tym ktorzy sie do jego istnienia przyczynili ;D