Zobacz temat - [R414] Problem z odpaleniem
 
Forum Klubu ROVERki.pl

Rover serii 400/45, Honda Civic i MG ZS - [R414] Problem z odpaleniem

LOBO - Sro Gru 19, 2007 17:26
Temat postu: [R414] Problem z odpaleniem
Witam Wszystkich
i bardzo proszę o pomoc

Problem wygląda tak
rano o 6rano jeszcze normalnie jezdzilem
pozniej kolo 12 chcialem odpalic i lipa
silnik nic nie reaguje na krecenie kluczykiem [nie odpala,nie pokazuja sie swiatelka od oleju i akumulatora(to nie jego wina bo elektryk,radio,swiatla dzialaja)]
zamiast odpalania zalacza sie wiatrak od chlodnicy :/
o co chodzi?
aha jak przekrecam kluczyk to tylko jest takie klikaniecie podwojne z miejsca gdzie sa bezpieczniki pod maska

hanka - Sro Gru 19, 2007 18:59

nie wiem kolego co Ci napisać, spróbuj podociskać przekaźniki od zapłonu, może się jakiś wypiął, a może skończył już swój żywot?? ja zacząłbym szukanie od tego miejsca.
mcteusz - Sro Gru 19, 2007 19:29

No niby to nie aku.... Ale moze nie ma masy takiej jak trzeba.... Do radia i swiatel wystarczy nieduza ale do zakrecenia silnikiem to musi byc dobry prad. Wiec moze to byc rozerwana plecionka od masy lub po prostu klema minusowa....[/fade][/list]
LOBO - Sro Gru 19, 2007 20:19

zmienialismy akumulatory,sprawdzalem mase jest ok
sprawdzalismy wielkszosc(bo nie wszystkie bo juz sie sciemnilo i zimno troche bardzo;)kabli i co nieco podociskalismy i wciaz to samo
bezpieczniki wszystkie tez w porzadku(chyba ze to jeden z takich duzych zoltych trzech ale one sa raczej od ogrzewania itp a nie od zapolnu i silnika)
najdziwniejsze jest to ze ten wentylator sie wlacza jakby silnik byl przegrzany a jest wrecz odwrotnie :]

sTERYD - Sro Gru 19, 2007 21:28

chyba masz odczepioną wtyczkę od czujnika temperatury, (tego od wiatraka) albo uszkodzony kabelek, to tez może powodować problemy z odpalaniem (bo komputer myśli że silnik jest gorący) ale nie powinno przeszkadzać kręcić rozrusznikowi,
ale widać przynajmniej, ze coś z kabelkami nie teges :???:

LOBO - Sro Gru 19, 2007 21:46

dzieki
tez nad tym na poczatku myslalem ale wydaje sie ok...
a jakie dokladnie kabelki cy cus?te od startera czy wlasnie te od czujnika?

[ Dodano: Czw Gru 20, 2007 00:57 ]
czy cos stad moze byc przyczyna do mojego przypadku?i co wtedy pomoze?

Trudny rozruch może mieć wiele przyczyn. Generalnie rzecz biorąc do uruchomienia silnika potrzebne są dwie podstawowe rzeczy: iskra oraz paliwo.
W pierwszej kolejności należy zatem sprawdzić, czy podawane jest paliwo (kontrola wyglądu świec oraz sprawdzenie, czy sterowane są wtryskwiacze, czy działa pompa paliwa i czy wytwarza odpowiednie ciśnienie w układzie) oraz, czy wytwarzana jest iskra.
Jeżeli świece i kable WN, a także aparat zapłonowy i cewka są w dobrym stanie, to warto sprawdzić czy przypadkiem nie zaśniedziały styki przy czujniku temperatury płynu chłodniczego. Jeśli dodatkowym objawem jest włączanie się wentylatora chłodnicy po przekręceniu kluczyka w stacyjce, to na 100% winny jest ten czujnik.
Inna możliwość to wadliwy silnik krokowy. Jeżeli nie zostanie po poprzednim wyłączeniu silnika ustawiony przez komputer wtrysku w pozycję "rozruch", to możemy mieć problem z uruchomieniem silnika.
Ostatni trop to czujnik położenia wału korbowego. Jeśli jest uszkodzony, to cewka nie poda napięcia na rozdzielacz. Czujnik ten można sprawdzić mierząc rezystancję występującą pomiędzy jego stykami. Powinna ona mieścić się w zakresie 1,1-1,7 kohm. Czujnik położenia wału znajduje się z tyłu silnika, przy połączeniu ze skrzynią i jest przykręcony do bloku jedną śrubką.

[ Dodano: Czw Gru 20, 2007 01:05 ]
no i to mi nasuwa pewna mysl...

Objawy awarii czujnika płynu chłodniczego są następujące:

* Problemy z uruchomieniem silnika
* Podwyższone obroty jałowe (niekoniecznie permanentnie)
* Podwyższone zużycie paliwa
* Szarpana/przerywana praca silnika
* Włączanie się wentylatora chłodnicy po uruchomieniu silnika
* Niewłączanie się wentylatora chłodnicy po "porządnym" rozgrzaniu silnika (ostra jazda, długie stanie w korku)

Czujnik ten znajduje się po prawej stronie silnika i jest wkręcony od strony chłodnicy do metalowego kolanka, z którego wychodzi wąż do chłodnicy.
Aby sprawdzić działanie czujnika należy zmierzyć rezystancję występującą pomiędzy jego stykami.
Prawidłowe wartości:

* 0°C - 5,9 kohm
* 20°C - 2,5 kohm
* 40°C - 1,18 kohm
* 60°C - 0,6 kohm
* 80°C - 0,33 kohm

tylko ze dopiero dzisiaj wystapily 2 z tych 6objawow
1 i 5
reszty problemow nie ma(bo i tak auto nie dziala :/ )i przede wszystkim nie bylo
ile kosztuje mniej wiecej ta czesc?

ash - Czw Gru 20, 2007 20:55

A moze poprost zawiesil sie rozrusznik! Sprobuj odpalic z popychu!
LOBO - Pią Gru 21, 2007 01:54

nie ale wole nie :]
skoro rozrusznik W OGÓLE nie kręci to próbowaniem na siłe mozna wiecej szkód narobić
sprawdzalem rezonans w czujniku i jest 2,22kohma,czy jest to w miare dobry odczyt?
w kazdym badz razie przed chwila zacholowalem na lince go kolo warsztatu znajomych mechanikow ktorzy zdiagnozuja mi problem
jutro wieczorem napisze co i jak ;)

piter34 - Pią Gru 21, 2007 15:24

LOBO napisał/a:
sprawdzalem rezonans w czujniku i jest 2,22kohma,czy jest to w miare dobry odczyt?

Sprawdziłeś rezystancję, a nie rezonans. ;-)

2,22kohm myślę, że jest do przyjęcia.

LOBO - Nie Gru 23, 2007 19:41

sorry ze dopiero pisze
sytuacja wyglada tak ze w piatek popoludniu juz jezdzilem ba! nawet lepiej smiga
powod tego calego zamieszania w silniku?jeden maly kabelek :]
wszystkie czesci byly(są!) w porzadku
a przerwany(mechanik mi powiedzial ze tak jakby mi ktos wlazl pod auto i przecial ten kabelek :/ )byl kabelek od masy/minusa gdzies kolo skrzyni biegow
to powodowalo spiecie i dlatego wszystko powariowalo
do tego powyczyszczali mi wszystkie styki itp i teraz silnik chodzi jak marzenie :)
do tego powiem ze mechanicy szukali jednego kabelka przez 3godziny :)

Ciufa - Nie Gru 23, 2007 21:40

LOBO napisał/a:
mechanik mi powiedzial ze tak jakby mi ktos wlazl pod auto i przecial ten kabelek


ja zauwazylem tydzien temu na masce slady lap kota a pod maska...................... resztki makreli :evil: moze tobie tez jakis siersciuch wbil sie do silnika

wsl - Pon Gru 24, 2007 00:39

Ja mam nadzieję, że to napewno były resztki makreli, a nie... :P Kotki mają to do siebie ze zasypiając na kołach lub w komorze silnika i później- powstaje makrela :)
Ciufa - Pon Gru 24, 2007 02:11

to cos bylo w skorze makreli wiec ........
ale upoluje tego kota :evil: