Zobacz temat - [R 214 Si '97] popychacze hydrauliczne - wymiana
 
Forum Klubu ROVERki.pl

Rover serii 200/25, MG ZR i Streetwise - [R 214 Si '97] popychacze hydrauliczne - wymiana

pikus1982 - Pon Lut 16, 2009 00:24
Temat postu: [R 214 Si '97] popychacze hydrauliczne - wymiana
Witam i przepraszam od razu, szukam tematu w którym byłaby opisana procedura wymiany popychaczy hydraulicznych w roverku 214 si, szukam już chyba od tygodnia na rożnych forach i nie mogę znaleźć byłbym wdzięczny za udostępnienie linka[/b]
oprawca_1978 - Pon Lut 16, 2009 15:39

A po co wymieniać, skoro samo ich rozebranie i wyczyszczenie daje zbawienne skutki?

A jak chcesz wymienić - to sprawa jest po prostu banalna - rozbierasz rozrząd, odkręcasz górną skrzynkę wałków rozrządu, wyjmujesz je, bierzesz w łapki silny magnes i nim wyciągasz stare popychacze, nowe topisz w oleju i wkładasz na miejsce starych.
Trzeba dbać tylko o czystość, żeby piach i syf tam nie poszedł, bo są na to wrażliwe.
Wypadałoby przy takiej akcji zmienić uszczelniacze zaworów, koszta niewielkie, komplet FAI na tomateam kosztuje jakieś 60 PLN za 16 sztuk, z tego, co pamiętam.

Akcja na dwie godzinki max.

pikus1982 - Pon Lut 16, 2009 17:41

No niby banalna ale nie do końca, dla mnie największym wyzwaniem jest rozrząd znaczy się wyciągnięcie go a późnej włożenie spowrotem, no chyba żeby że nie ma opcji włożenia ich inaczej niż się wyciągneło, co do uszczelniaczy zaworów to z tego co się orientuje to chyba opis jest w poradach technicznych ? A pytanie czy do wymiany będę potrzebował czegoś jeszcze ?

- Popychacze hydrauliczne
- uszczelka pokrywy zaworów
- uszczelniacze wałka rozrządu
- uszczelniacze zaworów

Pytanie czy głowicę z pokrywą rozrządu wystarczy złozyć na żywca czy trzeba na sylikon ? Wolałbym na uszczelkę ale nie wiem czy takowa istnieje ?

oprawca_1978 - Pon Lut 16, 2009 18:37

Niestety, ale rozrząd w Roverze porypać łatwo, niedawno był ty pościk o nie odpalającym po naprawie HGF'a silniku, okazało się, że "fachowiec" źle złożył rozrząd. Dobrze, że nie poszły zawory po tłokach, bo i tak być może.
Jest tu artykulik, jak poprawnie składać rozrząd i nie ma sensu, żeby ponownie o tym pisać. To są banalne sprawy, byle wiedzieć jak znaki były.
Odnośnie składania skrzynki - fabrycznie składana jest bez uszczelki, a jedynie na jakiś tam magiczny płyn, co to ma uszczelkę zastępować. Loctite się toto nazywa, zdaje się, pasuje nr 510 najlepiej. Loctite 510. AndrewS będzie wiedział to na pewno. Ja u siebie składałem na farbę olejną, apotem, jak toto zaczęło puszczać, na wodę szklaną i trzyma, a robiłem w lipcu 2007, a rocznie robię jakieś 25 kkm, ta więc, ze 40 kkm na tym już przekulałem.
Acha, jeśli chodzi o pokrywę, to są dwie. To na samej górze to tylko dekiel na wałki. Pod nim siedzi skrzynka górna wałków rozrządu, pełni ona rolę zbiorowych pokryw dla wszystkich łożysk ślizgowych wałków, po pięć na wałek jest. Pomiędzy nią właśnie, a górę głowicy, do której jest przykręcana, daje się ten Loctite. Trzeba uważać, żeby nie pozatykać nim kanałów olejowych smarowania rozrządu, bo są one właśnie wykonane w górnej skrzynce.

TARADAJA - Pon Lut 16, 2009 20:18

A jak można spytać w jakim cielu kolega chce zmieniać popychacze? Coś z nimi nie tak? Nic kolega o tym nie pisze a może nie trzeba wystarczy sie upewnić i wtedy?
pikus1982 - Pon Lut 16, 2009 20:43

Walą od czasu zakupu czyli we wrześniu będą 2 lata, do puki jest zimny to jest ok, bo obroty są nieco wyższe i nie słychać tego aż tak bardzo, ale jak temperatura się unormuje i spadnie do 850 obrotów to do 2 tys słychać jak uderzają, był już raz u mechanika w celu wymiany wadliwych ale mechanik sugerował się tym co ja mówię a nie tym co może być nie tak, i tak na pytanie co jest powiedziałem mu że coś jest nie tak bo stuka coś w silniku obadała i stwierdził że popychacze na pytanie czy wymieniam wszystkie powiedziałem że aż tak grubego portfela nie mam, no i wymienił niby jeden był strzelony ale po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów znowu zaczęły stukać jakoś straciłem do niego zaufanie bo to raczej mechanik taki któremu jak powiesz co jest nie tak to zrobi to ale nic poza tym. Tak więc stwierdziłem że sam się za to wezmę tylko zanim do tego przystąpię wole się dowiedzieć co jak i gdzie żeby nie było co nagle to po diable"
TARADAJA - Pon Lut 16, 2009 20:48

To może tak :wink: Na jakim oleju jeżdzisz?a kiedy go wymieniałeś? :?:
pikus1982 - Pon Lut 16, 2009 20:57

Powiem tak pewnie umiem ustawić rozrząd na właściwych pozycjach choć nie próbowałem ale z instrukcją dam sobie rade, nie wiem czym unieruchomić wał korbowy ? poluzuję rolkę napinającą, potem pasek rozrządu, następnie zdejmę pokrywę zaworów. No ok potem skrzynkę górna wałków rozrządu, i w tym momencie nie wiem jak zabrać się za zdjęcie wałków rozrządu, bo pewnie wymiana popychaczy to kwestia wyciągnięcia i włożenia a tych co nie będę wymieniał to kwestia rozebrania wyczyszczenia i zalania olejem na nowo o ile będzie tak potrzeba, zakładając że popychacze są na miejscach - według mnie wałki powinno się włożyć tak by były ustawione na znakach bez obracania ale pewności nie mam, no a resztę to chyba składać w sposób odwrotny jak się rozkładało.

[ Dodano: Pon Lut 16, 2009 21:06 ]
olej CASTROL 10w/40 magnatec teraz nie pamiętam czy GTX ale chyba tak w każdym bądź razie taki był lany jak zakupiłem, teraz nie wiem dokładnie bo samochód mam u mechanika szuka przyczyny drżącej kierownicy

[ Dodano: Pon Lut 16, 2009 21:08 ]
olej był wymieniany w maju 2008 i teraz jakoś wypadałoby go znowu wymienić ale chciałbym to zgrać w czasie z wymiana popychaczy

oprawca_1978 - Pon Lut 16, 2009 21:27

Na kole pasowym wału korbowego, napędzającym alternator, są znaki ustawcze. Koła pasowe wałków rozrządu powinny być wtedy nastawione znakami "ex" w kierunku wałka ssącego.
Koła pasowe wałków mają dwie możliwości założenia na wałki, są dwa miejsca na kołki zabezpieczające w nich. Napis "in" dotyczy koła wałka ssącego, napis "ex" dla wałka wydechowego, pomylić tego nie sposób.
Dla sprawdzenia, wtedy powinny być otwarte całkowicie zawory ssące na trzecim garze, a wydechowe na czwartym. Takie coś zauważyłem, gdy bawiłem się w naprawę HGF'a w moim leciwym Poldoroverze w listopadzie 2006 roku.
Jeśli lany był od nowości olej ww. klasy, to wg mnie, wystarczy wyczyszczenie popychaczy, a sprawa ucichnie. Gorzej, jak ktoś kombinował z olejem, ale nawet jeśli, to wylanie starego oleju a wymycie i zalanie ich ww. olejem całkowicie pomóc powinno.
Wału korbowego unieruchamiać nie trzeba, jak będziesz potem toto wszystko składał, to i tak trzeba dokładnie skontrolować ustawienie wałków względem siebie i względem wału korbowego. Na kole pasowym jest znak i na nadlewie na pompie oleju jest taka kreska. Jak się będą pokrywać, to będzie OK. Nie może być toto przestawione ani o ząbek do tyłu ani do przodu, bo najmniejszy wtedy kłopot to utrata mocy silnika i przegrzewanie zaworów, nawet jak nie będą się jeszcze spotykać zawory z tłokami.
Po złożeniu najlepiej jest wrzucić skrzynię na luz i kluczem nr 22 z tryczką, obrócić parę razy wałem, czy przypadkiem nie ma ww. kolizji.
Z powodzeniem dasz sobie z tym radę sam, to są proste kwestie.

TARADAJA - Pon Lut 16, 2009 21:30

Wału korbowego nie musisz niczym unieruchamiać :wink: wystarczy że ustawisz go na punkt odniesienia i masz delikatne pole manewru do wstępnego napięcia paska na kołach.Wałki jak zdemontujesz to nigdy nie uda ci sie na oko ustawić tak jak były ale nie ma to na tym etapie prac rzadnego znaczenia!!! Może opisze ci po krótce co i jak :wink:
pikus1982 - Pon Lut 16, 2009 21:49

Więc tak ustawiam rozrząd na znakach kołem pasowym, zaznaczenie na obudowie pompy znajduje się dokładnie na lini rowka między dwoma "kropkami" na kole pasowym, napisy na wałkach rozrządu skierowane są w stronę kolektora ssącego (niby jak się włoży w trzeci i czwarty cylinder kawałek prostego drutu to tłoki powinny być na tym samym poziomie), (teraz co powinienem zablokować ?? ) następnie odkręcam śruby z pokrywy zaworów według Rave, później odkręcam pokrywę wałków rozrządu według Rave i w tej chwili jest dylemat co robić i jak z wałkami rozrządu czyli jak je zdemontować żeby dopchać się do popychaczy, a po wymianie popychaczy jak ustawić wałki żeby było ok na znaki czy inaczej ??

Wału korbowego unieruchamiać nie trzeba, jak będziesz potem toto wszystko składał, to i tak trzeba dokładnie skontrolować ustawienie wałków względem siebie i względem wału korbowego. Na kole pasowym jest znak i na nadlewie na pompie oleju jest taka kreska. Jak się będą pokrywać, to będzie OK. Nie może być toto przestawione ani o ząbek do tyłu ani do przodu, bo najmniejszy wtedy kłopot to utrata mocy silnika i przegrzewanie

Mój problem polega na tym że nie wiem jak ustawić wałki rozrządu gdy je będę spowrotem montował, ustalając że koło pasowe jest idealnie ustawione na znakach biorąc na logikę ustawiłbym wałki też tak jak być powinny czyli napisy w stronę kolektora ssącego tylko z tego co się orientuje wałkami nie powinno się kręcić chyba że jest w błędzie i dotyczy to tylko ustawienia rozrządu na znakach podczas np: wymiany paska

oprawca_1978 - Pon Lut 16, 2009 22:01

Nie patrząc na położenie wału korbowego oraz zarazem, nie patrząc na znaki kół pasowych wałków, to jak pisałem powyżej, rozrząd ustawiony jest wtedy dobrze, gdy wałek ssący otwiera całkowicie zawory na trzecim garze, a wałek wydechowy na czwartym.
Pierwszy gar jest przy rozrządzie, a czwarty przy kole zamachowym. To prosta sprawa.
Gdy odkręcisz skrzynkę wałków rozrządu (czyń to etapami, bo sprężyny zaworów będą ją jeszcze naciskać podczas odkręcania), to zejdzie ona sama i ww. sprężyny same uniosą wałki do góry, które zostaną wypchnięte z dolnych połówek ich łożysk ślizgowych.
Po wymianie, czy czyszczeniu popychaczy, składasz toto nie patrząc zupełnie na położenie wałków, i dopiero, gdy pokrywę wałków dokręcisz na stałe, to kręcisz sobie nimi (niby nie powinno tak się robić), kluczem, z tego co pamiętam, nr 17 za śruby ich kół pasowych i nastawiasz jak pisałem powyżej. Jak wałem korbowym nie ruszałeś, to wszytko powinno być ok i silnik, po zakręceniu, odpali.
Acha - będzie "walił" szklankami dopóty, dopóki nie nabiją się one olejem. Jeśli silnik jest w dobrym stanie i jeździ na syntetyku, stanie się to dość szybko i będzie spokój na przysłowiowe lata.

TARADAJA - Pon Lut 16, 2009 22:09

Na wstępie odkręcasz osłonkę maskującą przewody zapłonowe wkrętakiem krzyżakowym i sciągasz fajki przewodów ze świec , odkręcasz za pomocą klucza nasadowego 7mm kopułke zapłonową. kluczem oczkowym 8mm palec kopułki i całość odkładasz na bok !Nastepnie kluczykiem 8mm nasadowym odkręcasz śrubki pokrywy wałków rozrządu(coś około 12sztuk :roll: ).Ściągasz pokrywe wraz z metalową(blaszaną) uszczelką i ukazują ci się wałki rozrządu :shock: Teraz zabierasz się za demontaż paska rozrządu po uprzednim ustawieniu w punktach :wink: Kwestie ustawienia rozrządu opisał kolega 'Oprawca" :wink: Potem za pomocą klucza płaskiego 27 mm blokujesz wałki rozrządu (na wałku w połowie długości jest przewidziane technologicznie miejsce do tej czynnośći) i za pomocą klucza nasadowego 10mm odkręcasz koła rozrządu. Przed ściągnięciem popatrz na osadzenie klinów pod śruba mocującą co i jak:) Odkręcasz pod kołami jeszcze trzy śrubki osłony paska rozrządu Teraz odkręcasz 27szt śrubek :shock: na kluczyk nasadowy 8mm i po ich odkręceniu delikatnie podwazasz pokrywę będzie ciężko ale puśći :wink: Po jej demontaży wałki wyjdą bez najmniejszego problemu! Wyjmiesz wałki wraz z zimeringami i wtedy zobaczysz sedno twojej pracy czyli popychacze hydaruliczne. Wyciagasz je za pomocą szczypiec delikatnie przekręcając nim podczas wyciagania.Jest on tam spasowany do gniazda a wraz z olejem trzyma sie dosyć mocno(zasysa).albo jak pisał kolega magnes ale mocny. Czyszczenie popychaczy polega na wylaniu starego oleju poprzez popukiwanie popychaczem o np.deskę z otworkiem skierowanym ku dołowi. Troche to potrwa. Sa fachowcy którzy zalecają ściskanie w imadle ale dla mnie jest to szybka droga do jego zniszczenia!!!I tak 16sztuk :mrgreen:Popychacz z którego zleci mniej oleju jest podejrzany i sugerował bym jego wymianę chyba ze mechanicznie tez da sie bez problemu wcisnąc :roll: Po tym myjesz wszystkie w benzynce ekstrakcyjnej,potem pokoleji każdy polewasz świeżym olejem i wkładasz w swoje miejsce. Ale przed tym musiisz oczyścić powierzchnię styku części głowicy z pokrywą w której znajduje sie całe smarowanie tych elementów rozrządu. Polecam tutaj klocek korkowy do ścierania szpachli na aucie oraz papierek ścierny o gradacji 240 i delikatnie po całej pałaszczyźnie aż do całkowietego jej wyczyszcenia!Albo reką jak kto woli i co ma pod ręką! Druga część podobnie. Potem wszystko należy oczysćić wymyć przedmuchać sprężonym powietrzem( w celu usunięcia resztek procesu ścierania). Wtedy wkładasz popychacze na swoje miejsce, nakładasz wałki rozrządu(nie sposób je pomylić:))i cienką warstwą szarego silikonu nakładasz na pokrywę przyciskającą wałki! Jak było to juz pisane cinko aby nie zapchać kanałów olejowych. Wtedy nakładasz ta pokrywę na wałki i załapujesz palcami wszystkie śruby a potem poczawszy od srodka wszystkie pokoleji kluczem ale stopniowo bo pozrywasz gwinty albo w najgorszym wypadku pójdzie za duże naprężenie i pęknie wałek! Będziesz idział jak pokrywa układa sie i dochopdzi do głowicy. Jak dojdzie jeszce raz sprawdz wszystkie śruby i po najgorszej robocie. Silikon powinien delikatnie sie powyciskać na krawędziach! Zakładasz koła ustawiasz rozrząd , obracasz kluczem wałem czy cos nie chaczy, wlewasz nowy olej, płyn chłodzący(jeśli odkręcałeś zbiorniczek) i odpalasz. pOWODZENIA.p.s. MAM NADZIEJE ZE COS MOJE WYPOCINY POMOGĄ :roll:
pikus1982 - Pon Lut 16, 2009 22:39

Dobra, wielkie dzięki Panowie za ta instrukcje teraz juz wiem co i jak przynajmniej teoretycznie, a w praktyce z taki wskazówkami sadze że nie zginę dam znać jak operacja zostanie wykonana. Pozdrawiam :ok:

[ Dodano: Pon Lut 16, 2009 22:48 ]
Panowie jeszcze jedno pytanie czy operacja wymiany uszczelniaczy zaworów jest skomplikowana czy powinna być wykonana w sposób opisany na stronie klubowej ??

[ Dodano: Pon Lut 16, 2009 22:49 ]
Bo jak czytam ten opis to trochę skomplikowane mi się wydaje chyba że nie taki diabeł straszny jakim go malują

TARADAJA - Wto Lut 17, 2009 23:26

Wymiana uszszelniaczy nie jest skomplikowana ale ja wykonywałem to przy ściągniętej głowicy :wink: Więc dużo łatwiej! Na założonej głowicy wykonywałem to tylko raz ale miałem specjalny przyrząd pożyczony z serwisu Hyundaia! Wkęcałem zamiast świecy krócic do którego doprowadzone było sprężone powietrze ok 12bar i wtedy specjalnym przyrządem ściskałem spężyne ,wyciągałem zamki ,demontowałwm stary uszczelniacz ,nakładałem nowy,wkładałem zamki i popuszczałem ściągacz. Powiem szczerze ze jest to bardzo mądra rzecz ale zeby ja kupic nie ma mowy a dorobienie jest mozliwe tylko nie zrobiłem zdjęć abys zobaczył jak on wygląda. Był artykulik na forum ktoś próbował wymienic uszczelniacze domowymi sposobami i podobno z powodzeniem! Ja na twoim miejscu zastanowiłbym sie czy warto :/ Do tego trzeba mieć troche wprawy tym bardziej ze przyrzad trzeba sobie samemu skonstruować, zamiki łatwo mozna pogubić albo co gorsza wpadnie do srodka silnika :shock: Jak nie bierze "nadmiernie" oleju to odpuść sobie :wink: Zrób jak chcesz ja tylko podpowiadam.Pozdrowienia
pikus1982 - Sro Lut 18, 2009 14:10

Rozumiem, oleju praktycznie wcale nie bierze, od wymiany do wymiany raz tylko zdarzyło mi się dowlewać ale to przez uszczelkę misy olejowej z której sobie pokapywało ale zostało naprawione, wielkie dzięki raz jeszcze za cenne uwagi :wink:
Stipe77 - Pon Lut 16, 2015 15:20

Witam fanów rovera. Jestem zrozpaczony. Wymieniłem wszystkie popychacze na nowe a rover jak klepał tak klepie tylko jeszcze głośniej :|
Wcześniej, na starych popychaczach po przejechaniu 5 kilometrów popychacze nieco cichły a teraz nic, klepią głośniej i nieco inaczej.
Dodam, że silnik cały rozbierałem i nie ma w nim żadnych luzów na panewkach tłokach itp. Wyraźnie słychać że to hydraulika.

Pomóżcie. co może być tego powodem? a może trzeba jeszcze pojeździć? Przejechałem na tych nowych popychaczach dopiero 30km.

zacekpl - Pon Lut 16, 2015 15:42

Pewnie sie jeszcze olejem nie napełniły, stawiam, że poskładałeś je na sucho.
sTERYD - Pon Lut 16, 2015 15:51

jeszcze małe pytanko- czym sklejałeś głowicę?
leszczu - Pon Lut 16, 2015 16:11

Na jakim oleju jeździsz ??
Stipe77 - Pon Lut 16, 2015 17:31

No więc tak. Głowicę skleiłem na silikon starając się żeby to była bardzo cieniutka warstwa.
Popychacze faktycznie wrzuciłem na sucho...były w takich plastikowych pojemniczkach lekko naoliwione...sam ich nie napełniałem bo nawet nie dawało się wcisnąć tych główek.
Olej bardzo słaby, najtańszy półsyntetyk z tesco topdrive czy jakoś tak.

Myślicie że jakbym wlał 0w40 to by się napełniły?

leszczu - Pon Lut 16, 2015 18:20

Wlej 10w 40 valvoline. mobil,
paolinio - Pon Lut 16, 2015 19:58

Stipe77, ile przejeździłeś na tym oleju? Być może się pospieszyłeś z wymianą popychaczy, mi też zaczęły stukać zlałem poprzedni olej i wlałem valvoline taki jak napisał leszczu, problem zniknął...
Stipe77 - Pon Lut 16, 2015 20:15

Jakoś nie chce mi się wierzyć w magiczną moc olejów tym bardziej że składają się one niemal z tych samych składników. Niemniej jednak jestem otwarty więc może spróbuję. A czy komuś jeszcze z forumowiczów szklanki przestały klepać po zalaniu valvoline?
sTERYD - Pon Lut 16, 2015 20:43

niestety, ale jakość oleju ma znaczenie. Ja na początku lałem castrola i póki świeży było ok, ale przed wymianą szklanki stukały, potem zacząłem lać shella i było lepiej, potem jeszcze się przesiadłem na elfa i też było ok.

[ Dodano: Pon Lut 16, 2015 20:43 ]
a z tym silikonem to mamnadzieję, ze warstwa była na prawdę cienka, tak tylko tyle, żeby było, bo jak powłaził w kanały to i woda święcona nie pomoże, będziesz musiał rozbierać jeszcze raz :/

Stipe77 - Pon Lut 16, 2015 21:48

sTERYD napisał/a:
niestety, ale jakość oleju ma znaczenie. Ja na początku lałem castrola i póki świeży było ok, ale przed wymianą szklanki stukały, potem zacząłem lać shella i było lepiej, potem jeszcze się przesiadłem na elfa i też było ok.

[ Dodano: Pon Lut 16, 2015 20:43 ]
a z tym silikonem to mamnadzieję, ze warstwa była na prawdę cienka, tak tylko tyle, żeby było, bo jak powłaził w kanały to i woda święcona nie pomoże, będziesz musiał rozbierać jeszcze raz :/


A widzisz... widziałem, że są tam takie kanaliki 1mm średnicy prowadzące do popychaczy. Mogłem je poprzepychać jakimś drutem...nie wiem dla czego tego nie zrobiłem...

Robi mi się niedobrze na myśl o ponownym odkręcaniu miliona śrubek ale chyba będę musiał.

Ten olej miał być tylko na dotarcie silnika po rozebraniu i po wymianie pierścieni.
Zmienię go tylko na jaki? jeśli valvoline to który?

paolinio - Pon Lut 16, 2015 21:49

Stipe77, ja też nie wierzyłem, zawsze lałem olej GM bo uważałem tak jak Ty,że nie ma różnicy, jak zlewał go mechanik to olej był gęsty i czarny jak smoła, teraz mam 9 tys zrobione na valvoline i szklanek nie słychać.
Stipe77 - Wto Lut 17, 2015 13:08

paolinio napisał/a:
Stipe77, ja też nie wierzyłem, zawsze lałem olej GM bo uważałem tak jak Ty,że nie ma różnicy, jak zlewał go mechanik to olej był gęsty i czarny jak smoła, teraz mam 9 tys zrobione na valvoline i szklanek nie słychać.

To, że olej zrobił się czarny nie świadczy o jego jakości. Olej ma zrobić się czarny bo zbiera cząstki sadzy zresztą z tą sadzą ma ponoć jeszcze lepsze właściwości smarne.

Po obejrzeniu tego mam wątpliwości co do tego valvoline.
https://www.youtube.com/watch?v=7wWwtcYiOic

paolinio - Wto Lut 17, 2015 15:34

[ Dodano: Wto Lut 17, 2015 15:34 ]
Stipe77 napisał/a:
paolinio napisał/a:
Stipe77, ja też nie wierzyłem, zawsze lałem olej GM bo uważałem tak jak Ty,że nie ma różnicy, jak zlewał go mechanik to olej był gęsty i czarny jak smoła, teraz mam 9 tys zrobione na valvoline i szklanek nie słychać.

To, że olej zrobił się czarny nie świadczy o jego jakości. Olej ma zrobić się czarny bo zbiera cząstki sadzy
Po obejrzeniu tego mam wątpliwości co do tego valvoline.
https://www.youtube.com/watch?v=7wWwtcYiOic

Nie wiem czy dobrze rozumiem przesłanie tego filmu, zdaje sie ,że ten człowiek myśli ,że po wlaniu oleju po 10 minutach szklanki przestaną stukać :grin: no nie, nie przestaną, efekt jest po 200- 500 kilometrach. Świeży olej musi wypłukać syf i pozostałości starego oleju, dopiero wtedy jest szansa ,że będą cicho.
Pisał Ci steryd i leszczu co robić, forumowi wyjadacze, ja to potwierdziłem, ale zawsze możesz zalać lotosa i zastanawiać się po miesiącu czemu stukają.

sTERYD - Wto Lut 17, 2015 15:47

Stipe77, a skąd sadza w silniku benzynowym?
Stipe77 - Wto Lut 17, 2015 16:31

Z całym szacunkiem do was, nie chcę się wymądrzać bo jestem tu gościnnie ale nie mogę się zgodzić.
Taki lotos to kilkadziesiąt lat testów, badań i setki zniszczonych silników. Tak bogata firma nie musi oszczędzać na dodatkach czy inżynierach bo olej nie jest ich głównym produktem zresztą sami sobie norm jakości nie nadają a te przewyższają lub dorównują wszelkim MITYCZNYM olejom jak MOB1 Motul czy quaker state. Jeszcze nie słyszałem żeby komuś szklanki zaczęły stukać od lotosa. Ja bynajmniej przejeździłem pół życia na tych olejach i nigdy nie zajeździłem żadnego silnika.

poziom1989 - Wto Lut 17, 2015 17:49

natomiast ja proponuje żeby wlewać pełny syntetyk.
Stipe77 - Wto Lut 17, 2015 18:12

poziom1989 napisał/a:
natomiast ja proponuje żeby wlewać pełny syntetyk.

Tak też zrobiłem i kupiłem 5w30. 30 dla tego że jest rzadki również w wysokich temperaturach. Zobaczymy co się stanie...

Aha. zgłębiając temat wiele osób z YT zwłaszcza ze stanów radzi zalać silnik na krótko mieszanką oleju silnikowego i oleju do skrzyń automatycznych albo wręcz samym ATFem i troszkę pojeździć. Ponoć ma on bardzo dobre własności czyszczące. Co wy na to?

poziom1989 - Wto Lut 17, 2015 18:52

jaki dokladnie zastosowales olej ? O tej metodzie o ktorej opisales powyzej, nie slyszalem. Do tego sluza tzw. plukanki ukladu olejowego, ktore polecam przed wlaniem wysoko gatunkowego oleju, pozniej juz nie ma potrzeby, glownie po to, aby nowy olej nie byl obciazony tym syfem.
NoPE - Wto Lut 17, 2015 22:24

Podobnie jak Stipe77, najpierw wyczyściłem popychacze (cieszyłem gymbe przez 2 tyg), problem powrócił.
Decyzja: wymiana.
Efekt gorszy od zamierzonego. Na rozgrzanym tylko nieznacznie milkną. Klepią gorzej niż diesel, bo cykające popychacze nadają wyższy ton. Przy czym stare bardziej się wyciszały.
Wniosek: sumarycznie ok 1300zł zbędnego wydatku.

Oleje:
5W30 Castrol - z takim kupiony, znośnie klepanie starych szklanek
10W40 Valvoline pół-syntet. - znośnie klepanie starych szklanek (żadnej różnicy)
10W40 Valvoline syntet. - zalany po czyszczeniu, na 2 tyg spokój
10W40 Mobil1 pół-syntet. chyba - zalany po wymianie na nowe, klepanie tylko nieznacznie milknie
5W30 Valvoline syntet. - zima wiec rzadszy na mrozach, kle, kle, kle i nie przejmuję się tym - koniec z pompowaniem kasy do czasu wyraźnego objawu usterki.
10W60 - będzie na lato z ciekawości.

Wniosek:
Z całym szacunkiem dla Użytkowników Wasze sugestie w tej kwestii mijają się z prawdą. Wg mnie problem z popychaczami w serii K leży gdzieś indziej. Żadna zmiana oleju nie pomoże. Wydajność pompy, źle zaprojektowane kanały olejowe itp.
Nawet wlewałem niezalecaną większą ilość oleju, żeby zwiększyć ciśnienie. Skutek żaden.
Przyjmijmy, że ten typ tak ma, bo chyba tylko inżynierowie z Rovera wiedzą co zachrzanili.

Ostatnio diagnosta wrzucił mi info, że nie zmienia się oleju z mineralnego na syntetyczny. Max na pół-syntetyk. Przyjąłem do wiadomości :)
Jakoś wcześniej auta jeździły na mineralnych i było dobrze. Teraz ynternety rozpowszechniły modę na syntetyki i każdy się rzuca. Kto wie czy koszt produkcji syntetyka nie jest tańszy więc go wciskają?

poziom1989 - Wto Lut 17, 2015 22:47

Oczywiscie, ze mozna zmieniac z oleju mineralnego na syntetyczny i odwrotnie. Ogolnie pelny syntetyk w normalnych warunkach nie jest bardziej plynny od mineralnego. Lecz w warunkach, gdzie taki mineralny mozna juz kroic nozem, taki pelny syntetyk dalej naplywa pod smok. Rowniez roznica jest w bardzo wysokich temperaturach. Wysokogatunkowy olej wytrzymuje temp. siegajace 350c, bez gotowania sie i lakowacenia. A mineralny jest weglem poolejowym oraz smola.
sTERYD - Wto Lut 17, 2015 22:54

NoPE, może po prostu już miałeś starą pompę, (chociaż mój jak mu padało smarowanie wcale jakoś głośniej nie klepał) albo ciśnienie jakoś nie dochodziło na górę. Ja napisałem co zaobserwowałem u siebie. Jak chcesz, możesz podjechać do szczecina będzie okazja odpalić wolniejszą szczałę, żebyś usłyszał jak potrafi chodzić K seria :cool:
MultecFSO - Wto Lut 17, 2015 23:58

Układ smarowania jest dobrze zaprojektowany i bardzo wydajny, ale musi być czysty i 100% szczelny. Klepać może co najwyżej jeden/dwa popychacze i tylko na bardzo zimnym silniku. Co do oleju, mój VVC na Lotosie 10W40 podczas docierania nie klepał. Popychacze używane, wymyte w środku i wsadzone puste. Po przejażdżce ok. 5km cisza totalna. :) Tyle, że swój silnik remontowałem po swojemu, w środku jest czysty jak łza, nowa pompa oleju itp... :) Chociaż na starej bardzo śladów zużycia nie było i przed remontem też nie było problemów, ale co nowe to nowe. :wink:
A składania głowicy na silikon nie komentuję. Tam się stosuje uszczelniacz anaerobowy, który po połączeniu metal-metal i odcięciu dostępu powietrza zastyga, a to co wylezie bokiem np. w kanały olejowe popłynie razem z olejem. Ja dodatkowo po naniesieniu ścieżek rozprowadzam go pędzelkiem. Koszt takowego niestety nie jest przyjemny, bo nieduża flaszka Loctite 5188 kosztuje ok. 100zł, ale jest bardzo wydajny i jednak przydał się już kilka razy. :wink:

Stipe77 - Sro Lut 18, 2015 13:03

Wywalam ten silnik z auta. Nie jeżdżę dieslami.
Straciłem tylko kasę i mnóstwo czasu.

NoPE - Sro Lut 18, 2015 21:55

Jak się nie zdecyduję na VVC to w lato zajmę się silnikiem od A do Z.. Może rzeczywiście pompa nie wydala?
W każdym razie wypowiedź na bazie własnych obserwacji i się z nią zgadzam :)
Jeśli to będzie pompa to nie omieszkam Was poinformować.

Stipe77 - Czw Lut 19, 2015 16:06

A komuś w ogóle padła kiedykolwiek pompa? Pytam bo w normalnych samochodach żywotność pompy oleju przekracza kilkakrotnie żywotność silnika, nawet jest elementem niewymiennym więc jak to jest?
sTERYD - Czw Lut 19, 2015 18:12

w jakich silnikach pompa jest elementem nie wymiennym?

Pompa może paść od syfu w oleju. olej najpierw przechodzi przez pompę a dopiero później do filtra. Trochę piachu momentalnie ją zabije.

Stipe77 - Pią Lut 20, 2015 19:38

Na przykład silniki CIH opla. Niektóre mają 600tyś i pompa ta sama.
zacekpl - Pią Lut 20, 2015 21:26

Pompa sama z siebie sie nie zepsuje, ale jest bardzo wrażliwa na zanieczyszczenia. Jak brud jej nie zabije to będzie działać odpowiednio.
Stipe77 - Pon Lut 23, 2015 18:09

Rozebrałem głowicę jeszcze raz. Jeden z tych nowych popychaczy miał całkowicie luźną główkę tak jakby nie było w nim sprężynki. szkoda, że wyrzuciłem paragon. Wsadziłem jeden stary i nic już nie stuka. Popychacze firmy Bermach czy jakoś tak...nie polecam.

wcześniej sprawdziłem trik z olejem typu ATF i teraz jak rozkręcałem głowicę to faktycznie było czyściutko jak nigdy.
Dzięki wszystkim, problem rozwiązany.

NoPE - Czw Lut 26, 2015 20:44

Chłopaki wymieniać pompę oleju na nową (350zł bez robocizny) czy wyczyścić obecną?
I jak sprawdzić wydajność/sprawność pompy? Kiedyś kolega MultecFSO podał jej ciśnienie robocze ale nie umiem znaleźć tego wątku i nie znam wartości.

sTERYD - Czw Lut 26, 2015 21:37

Pompę starą możesz przeszlifować jak masz w okolicy kumatego szlifierza. Będzie jak nowa za flachę.
MultecFSO - Czw Lut 26, 2015 22:00

Prawidłowe ciśnienie oleju (przy temperaturze 80st) :
- na biegu jałowym - 0,2MPa (2bar)
- przy 2500obr - 0,7MPa (7bar)

Tam nie ma co szlifować... zużywa się korpus pompy, bo jest z aluminium (wyciera się), a rotor to jakiś spiekany wynalazek i z tym radziłbym nie kombinować.
Na ebayu.co.uk są pompy nówki po ok. 100-150zeta. Ja u siebie taką mam zamontowaną. :) Wymiana to chwila roboty pomijając rozpinanie rozrządu.

NoPE - Pią Lut 27, 2015 11:24

Za 150zł trudno znaleźć. Najczęściej w okolicach 55 funtów i drożej chodzą ale znalazłem taką za 30 funtów już z uszczelką i jeśli tylko da sprzedawca wyśle do Polski to ją kupię.
MultecFSO - Pią Lut 27, 2015 18:44

No ja mam właśnie od tego gościa. Hula aż miło. :) Dodatkowo ją lekko zmodyfikowałem wg. porad Dave'a Andrewsa, tzn. wygładziłem ostre krawędzie w otworach wlotowych/wylotowych.
NoPE - Pią Lut 27, 2015 19:34

Na dniach ją kupię. Tylko 50zł taniej niż za tą w Polsce ale zawsze to 50zł do nowego oleju.
Ja raczej jej nie zmodyfikuje, bo po prostu będę się bał, że czegoś nie zchrzanię.
Dzięki za rady. Dam znać czy pompa pomogła w sprawie popychaczy.

[ Dodano: Pią Lut 27, 2015 19:34 ]
PS. Nie ma już funkcji "pomógł"? :-|

sTERYD - Pią Lut 27, 2015 19:46

ma ją tylko założyciel tematu ;)
NoPE - Pon Mar 09, 2015 15:53

Halo, halo? Pompek przyjechał :mrgreen: , wkrótce montaż ale pytanko. Uszczelkę, którą stroną do pompy?


sTERYD - Pon Mar 09, 2015 16:07

tą, którą pasuje na otwory ;)
NoPE - Pią Mar 13, 2015 21:41

:głupek2: racja, dzięki.

[ Dodano: Pią Mar 13, 2015 21:41 ]
Pompa wymieniona, nowy olej i filtr (przy okazji zregenerowany alternator)
Cykanie ustaje na ciepłym silniku więc wymiana nie poszła na marne. Rozgrzany silnik pracuje zdecydowanie ciszej niż przed (nowy olej?) jednak wciąż coś rzęzi i póki nie będzie HGFu nie ma sensu rozbierać silnika.

Jeśli ktoś będzie próbował uciszyć szklanki, to z doświadczenia zasugeruję najpierw wymianę pompy oleju i jeśli nie pomoże, to po oględzinach popychaczy czyszczenie lub ich wymiana. W moim przypadku odwrotna kolejność wyszła dużo drożej. Co innego jak ktoś sam serwisuje sobie silnik.