Forum Klubu ROVERki.pl :: Rover 75, 2.5 KV6 by Brat
GarażTechniczny FAQSzukajFAQRejestracjaZaloguj





Poprzedni temat «» Następny temat
Rover 75, 2.5 KV6 by Brat
Autor Wiadomość
dzelo23 
Klubowicz





Pomógł: 57 razy
Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 1460
Skąd: wysokie mazowieckie

Rover 75

Wysłany: Wto Paź 24, 2017 17:17   

Śmigam na zimowych nexen winguard sport w rozmiarze 225/45/17 od 2011 roku i złego słowa nie powiem. Teraz zakupiłem nowy komplet bo jedną uszkodziłem a resztę zdałem pokazując dzieciakom skąd się biorą chmury :d
_________________
Jeżdżę spokojnie bo nie ma czym poszaleć :/
 
 
 
SPAMU¦






Wysłany: Wto Paź 24, 2017 17:17   Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)




 
 
Brat 




Pomógł: 7 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 159
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Wto Lis 28, 2017 16:28   

Hejo ho

Nastają ostatnio zimne dni, zauważyłem że padło ogrzewanie lewego wkładu lusterka - ogrzewało tylko określone punkty, a nawet podczas jazdy zaczynało parować.

Znalazłem na allegro używany oryginalny wkład za 2 dyszki - wymiana trwała 2 minutki, teraz ogrzewanie działa git :mrgreen: Przy okazji sprzedający miał na sprzedaż czujniki parkowania także po 2 dyszki za sztukę - u mnie jeden czujnik był padnięty - nie kupowałem wcześniej bo mam kamerkę cofania - tym razem cena mnie skusiła.

Kupiłem czujnik (srebrny) podłączyłem ale nie zakładałem żeby upewnić się czy działa - wszystko oki działa, więc papier ścierny 800 - 1200 a potem malowanie bazą i klarem.

Oczywiście kolor wyszedł ładnie i wszystko działa jak trzeba :)

Oprócz tego znów zaczął szaleć Vis power pomimo wymiany switchy i niby poprawnej pracy - zauważyłem że jeśli silniczek vis nie ma obciążenia ( vis wymontowany ) to silniczek siłą rozpędu po wciśnięciu switcha nadal robił jakieś tam obroty i potrafił tak dojechać że wciskał się kolejny switch i vis się blokował - klikanie przekaźnika, zaś pod obciążeniem (dociskałem palcem koło zębate) vis zachowuje się poprawnie i " nie przeciąga" zębatki na kolejnego switcha. Choć jak mówię po zamontowaniu w kolektorze sterowanie klapkami widocznie nie zawsze stawiało taki duży opór i vis i tak raz na jakiś czas się zacinał.

Na tą chwilę wstawiłem średniej twardości sprężynę w "oś" zębatki - która opiera się o górną obudowę, stawia ona teraz taki opór że silnik jest minimalnie obciążony i na wymontowanym visie - nie przeciąga zębatki - mam nadzieję że po założeniu, sterowanie klapek dołoży także minimalny opór i w końcu uporam się z blokowaniem visa już na dobre - jeśli nie, to czeka mnie chyba wymiana na inny, bo już nie mam pomysłu co robić dalej.

Switche oczywiście działają oki są przecież nowe - rozwierają w idealnym momencie - po minimalnym ich wciśnięciu. :roll:

[ Dodano: Wto Lis 28, 2017 16:28 ]

Hejo.

Minęło trochę czasu i mogę potwierdzić że Visy po naprawach są już całkowicie sprawne, nic się nie przycina, nie blokuje itp :)

Dziś auto zostało oddane do gaziarza - wymiana filtrów + modyfikacja mapy (120 zł) + diagnoza zapalania się check engine.

Dodam że zaczął się ostatnio zapalać check engine na gazie - błąd mieszanki - niestety wyszło że 2 wtryski mają już duże korekty, zmiany wartości wtrysków przez gaziarza były nie bardzo skuteczne i po prostu czeka mnie w najbliższym czasie wymiana wtrysków (zmienię 4 sztuki na wszelki wypadek) nie wymienię wszystkich 6 sztuk bo 2 sztuki wymieniałem pół roku temu i one mają bardzo ładne parametry.

Po modyfikacji mapy auto lepiej ciągnie z dołu, jest odczuwalnie zrywniejsze, ale poczekamy do wymiany wtrysków, bo wtedy efekt pewnie się poprawi.

Pozdrawiam.
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
dawidd 




Pomógł: 26 razy
Dołączył: 02 Wrz 2007
Posty: 2550
Skąd: Czestochowa/Radomsko



Wysłany: Wto Lis 28, 2017 21:09   

a jakie masz wtryskiwacze?
_________________
Dobra kawa z ekspresu
serwis sprzedaż ekspresów 504602363
 
 
Brat 




Pomógł: 7 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 159
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Pią Gru 08, 2017 19:02   

Czerwone hany

[ Dodano: Pią Gru 08, 2017 19:02 ]

Witam ponownie.

Auto przejechało już 11 tysięcy od ostatniej wymiany oleju, więc.. najwyższa pora, i tak już przelatałem za dużo bo staram się zawsze utrzymywać wymiany na 10k. Dziś z rana auto w górę i wymiana oleju przed blokiem ( przebieg 226774 ) Przy okazji, ponowna kontrola poziomu płynu chłodniczego - brak jakichkolwiek ubytków, jak miło widzieć płyn w zbiorniczku :)

Do silnika wpłynął ponownie olej Valvoline max life 10w40 5l (77zł), preparat liqui moly do wyciszenia hydropopychaczy (45zł), filtr oleju man (32zł) filtr powietrza max gear (20 zł - nie mieli nic innego na stanie) no i nowe wycieraczki oximo (22zł)

Preparat do hydropopychaczy wlałem ponieważ po wymianie frontowej głowicy na inną - zauważyłem że świeżo po odpaleniu przez chwilę słychać styrkanie popychaczy - preparat polecany na forach, więc zobaczymy jak to będzie, trzeba mu dać troszkę czasu.

Oprócz tego zamówiłem nowy komplet wtryskiwaczy do gazu - tym razem kupiłem 2 x szyna po 3 wtryskiwacze OMVL reg fast - niebieskie (280zł) - miałem takie w bmw - sprawdzały się spoko - w przyszłym tygodniu kolejna wizyta u gaziarza na przerobienie i ogarnięcie instalacji.

Na dniach liczę że uda mi się podciągnąć ręczny na regulatorach w bębnach, szczęki po wymianie te 4 miesiące temu już na pewno się ułożyły i potrzeba im regulacji bo zaczyna słabiej trzymać.

Do następnego.
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
sknerko 
Klubowicz





Pomógł: 332 razy
Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 6580
Skąd: Czempiń/Poznań



Wysłany: Sob Gru 09, 2017 11:45   

co to za preparat do popychaczy? daj jakieś szczegóły
_________________
wcześniej PoldoRover 10 lat złego słowa nie powiem
Rover 220SDi "szedł jak pocisk" :D
LR Freelander 1.8 Hard top PB/LPG będę tęsknił
teraz Rover 75 2.0 V6 Charme [mruczek] zobaczymy kupiony 13 w niedzielę :)
LR Freelander 1.8 SCAPA Sport
MG TF 160 srebrny pocisk
 
 
 
Brat 




Pomógł: 7 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 159
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Sob Gru 09, 2017 12:50   

Wyciszacz hydraulicznych popychaczy zaworowych „Hydro-Stossel Additiv” 300 ml firmy Liqui Moly skutecznie redukuje szum powodowany przez popychacze. Dodatek ten można dolewać do oleju każdego typu, zarówno w silnikach benzynowych jak i wysokoprężnych. Preparat nie tylko zapobiega hałasowi wytwarzanemu przez hydrauliczne regulatory luzu zaworowego, ale również czyści kanały doprowadzające do nich olej.

resztę można przeczytać w linku :

http://mij.pl/wyciszacz-p...tossel-additiv/
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
sknerko 
Klubowicz





Pomógł: 332 razy
Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 6580
Skąd: Czempiń/Poznań



Wysłany: Sob Gru 09, 2017 12:56   

Dzięki tego mi było trzeba bo u Ziecia w tym aucie co wałek będziemy wymieniać na zimnym klepią chyba popychacze dlatego pomyślałem żeby im pomóc w ciężkiej pracy. Jak zmieniliśmy olej na świeży Valvoline 5W40 to jak się rozgrzeje jest cisza a przedtem jeździł na mobilu 5W40 i wtedy nawet na ciepłym troszkę było słychać. No pomyślimy po naprawie wałka i wymianie termostatu bo takie kombo nam się teraz przydarzyło :P
_________________
wcześniej PoldoRover 10 lat złego słowa nie powiem
Rover 220SDi "szedł jak pocisk" :D
LR Freelander 1.8 Hard top PB/LPG będę tęsknił
teraz Rover 75 2.0 V6 Charme [mruczek] zobaczymy kupiony 13 w niedzielę :)
LR Freelander 1.8 SCAPA Sport
MG TF 160 srebrny pocisk
 
 
 
czort 




Pomógł: 31 razy
Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 485
Skąd: Góra



Wysłany: Sob Gru 09, 2017 16:01   

U mnie też stukały popychacze, popychacz. na zimnym i coraz częściej na ciepłym, po 5-10 min postoju, Byłem wówczas na oleju maxlive 5w40. Dolanie tego środka, nie wyciszyło stukania, no może troszkę. wiadomo po przejechaniu 1000km dalej stukało na zimnym, na ciepłym przestało.
Zdecydowałem się na zmiane oleju tej firmy ale na 10w40.
dolałem płukankę

http://allegro.pl/liqui-m...CFVk74AodUrsEaw



przed wymianą, ale silnik pracował, nie 10 min jak w instrukcji tylko z 40min.Było słuchać stukanie, później coraz mniej, mniej, aż ucichło, wtedy zgasiłem silnik i wymiana oleju, od tamtej pory cisza. Już druga wymiana oleju, od tamtego zabiegu i nie stukają, czasem zaraz po puszczeniu kluczyka podczas odpalania usłyszę na ułamek sekundy stuk.
Nie długo znowu przypada wymiana, i zastanawiam się, czy wlać ten wyciszasz, czy znowu tą płukankę.. tak więc..
_________________
Pozdrawiam
Paweł
 
 
greg-si 
Klubowicz





Pomógł: 152 razy
Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 3495
Skąd: ze wschodu

Rover 400

Wysłany: Nie Gru 10, 2017 08:34   

jak już wyjmujecie wałek to wyczyścić popychacze to pierdoła. A zalega w nich syfu bardzo dużo. Czyściłem u siebie w t-serii pomimo tego że nic nie stukało tak w razie czego bo miałem je na wierzchu. Po prostu masakra w niektórych.
_________________
R400 1.4 -> R620Ti -> R420Si -> R400 2.0 Turbo -> R200 Coupe ->
R200 Coupe Turbo & R800 Coupe Turbo
 
 
Brat 




Pomógł: 7 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 159
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Czw Gru 14, 2017 21:24   

Jeśli ten preparat od liqui moly nic nie pomoże to na wiosnę, zrobię płukankę silnika i wymienię kolejny raz olej. Jeśli znów to nic nie da to będziemy czyścić popychacze znów na kolejną wymianę oleju, i tak dzięki za wasze spostrzeżenia.

PS przyszły wtryskiwacze, liczę że w poniedziałek auto poleci do gaziarza na robotę :)

[ Dodano: Czw Gru 14, 2017 21:22 ]

Dzień dobry.

Auto wróciło od gaziarza. Instalacja została odpowiednio przerobiona pod nowe wtryskiwacze, wszystko upchane pod osłonę górną, uważam że jest teraz znacznie lepiej niż poprzednio. Kolejny serwis gazu za około 400 kilometrów na powtórną regulację. Koszt przeróbki 100 zł.

Ostatnio podjechałem na jeden ze szrotów bo dowiedziałem się od znajomego że stoi tam rover 75. Pomyślałem że może będzie to jakaś fajna sztuka i trafią się jakieś fanty, typu silnik wentylatora, czy ładny grill przedni.

Jakież było moje zdziwienie jak zobaczyłem srebrne r75 2.0d w praktycznie całkowitej bieda edyszyn. Jedyne co mi się rzuciło podczas oglądania samochodu to lampy z soczewką, były bardzo zmatowione, dopiero po przyglądnięciu się z bliska okazało się że wewnątrz jest napis Xenon technology.

Od razu domyśliłem się że lampy były dołożone do auta - brak spryskiwaczy i moduł świateł z pokrętłem poziomowania ręcznego - od razu wiedziałem że nie ma co liczyć na czujniku samopoziomowania przy wahaczach.

Zagadałem do odpowiedniego człowieka, powiedziałem że jestem zainteresowany lampami - chłop przyniósł akumulator wstawił w rovera i odpalił lampy, cyk i wszystko świeci, pomachał pokrętłem regulacji ręcznej - wszystko ładnie pracuje góra-dół.

Chłopina przyniósł też jakąś podsufitkę z jakiegoś szrota żebym mógł zobaczyć linię odcięcia światła - oczywiście lampy świecą poprawnie czyli po europejsku, oprócz tego przeanalizowałem oznaczenia wybite na kloszu - też z nich wynika że to europejczyk (niestety nalepek fabrycznych na lampach brak - dlatego nie mogłem szybko ich zidentyfikować)

Jedyną i największą wadą są przetwornice - są to zwykłe hidy, dość słabo zamontowane, ktoś porzeźbił kawałki plastiku żeby poprowadzić kable. Osadzenie palnika oczywiście oryginalne na D2S, choć same palniki to chyba jakieś chinole -
ale nawet przy tak zmatowionym kloszu świeciły ładnie, dużo lepiej i jaśniej od moich i tak zadbanych oryginalnych halogenów.

Ogólnie klosze nadają się do porządnego polerowania a środek nie wygląda na bardzo brudny, ale rozbiorę lampy na części - chcę je gruntownie wypucować.

Podsumowując, lampy udało mi się kupić za 600 zł - patrząc po ofertach na internecie, cena bardzo atrakcyjna - przynajmniej Ja uważam że warto było tyle zapłacić. A to że przetwornice są nie oryginalne jakoś bardzo mi nie przeszkadza - ważne żeby nie szalała od nich elektronika samochodu.

Dodam od siebie że wiem, aby wszystko było legalnie z lampami xenonami to potrzebuję spryskiwacze lamp - oryginalnie mój samochód był i jest w nie wyposażony, jedyne co pozostanie do zrobienia to dokupić czujniki poziomowania, poprowadzić wiązkę i zmienić moduł świateł, ale uważam że to już jest pikuś względem kupna samych lamp.

Oczywiście po odnowieniu lamp wstawię odpowiednią fotorelację.

Do lamp udało mi się dokupić także przedniego grilla w świetnym stanie - jednak jest to wersja z szarym środkiem - ale zupełnie mi to nie przeszkadza, mój oryginalny w całości chromowany niestety jest w fatalnym stanie, chrom zaśniedział i łuszczy się. Za grila zapłaciłem 140 zł.

Na lampy i grilla dostałem oczywiście paragon.

O dalszych losach będę pisać na bieżąco :)

Pozdrawiam.
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
dawidd 




Pomógł: 26 razy
Dołączył: 02 Wrz 2007
Posty: 2550
Skąd: Czestochowa/Radomsko



Wysłany: Pią Gru 15, 2017 18:58   

W astrze g są te same przetwornice a pewnie z astry szybciej kupisz. Chociaż same też widziałem że ludzie sprzedają. Jak chcesz żeby świeciły dobrze to daj odbłyśniki do metalizacji próżniowej, ja płaciłem za 2 sztuk 200 zł. Mało które auto ma teraz mocniejsze światła jak mijam na trasie. No i fajnie od razu zrobić bixenon ale to wiąże się z kolejnym wydatkiem 300 zł. Co do polerki i szlifu papierem wodnym - oryginalne szkła nie żółkną jak w pasacie czy oplu. Po polerce ze szlifowaniem rok później szkła są takie same także nie ma konieczności lakierowac.
_________________
Dobra kawa z ekspresu
serwis sprzedaż ekspresów 504602363
 
 
tommasino 
Klubowicz





Pomógł: 3 razy
Dołączył: 25 Mar 2013
Posty: 298
Skąd: Rzeszów

MG ZT-T

Wysłany: Pią Gru 15, 2017 21:00   

Brat, ale ten Twój temacior fajnie sie czyta!!!!

Widać, że masz smykałkę no i duże zaangażownie w dopieszczaniu swojego R :mrgreen: :mrgreen: Oby zapału nigdy Tobie nie zabrakło :mrgreen:

Zakupione oczyska fajnie wpasują sie w Twoją brykę :wink:

Udało już ci sie pogrzebać przy wyświetlaczu?
_________________
MG ZT-T 190 Blue Trophy by tommasino


-Garaż- :fura:

 
 
Brat 




Pomógł: 7 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 159
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Wto Gru 19, 2017 20:53   

Dobry wieczór.

Odpowiadając na pytanie - nie zrobiłem nadal wyświetlacza, nie mam do tego weny, ciągły natłok innych prac, ale na pewno kiedyś go zrobię i opiszę to na forum.

Temat gazu - auto przejeździło trochę kilometrów i zaczęło zamulać, zamulać tak bardzo że nie było zdatne to normalnej jazdy.

Dziś auto odwiedziło gazownika, przejechałem się z nim na kalibracje która trwała prawie godzinę i w sumie za wiele z tego nie wynikło. Nastawy które ustawiał gaziarz się rozsypują, pomimo że wszystkie parametry są spoko, wysypuję się mapa. Gaziarz ma podejrzenie że sterownik traci co chwile ustawienia i możliwe jest że jest on uszkodzony.

Ostatecznie polecił mi żebym podjechał do jakiegoś serwisu KME i im zlecił kalibrację i diagnostykę bo on głównie zajmuje się STAGIEM. Jeśli po serwisie w KME auto znów rozsypie mapy to będzie wszystko jasne. Z początkiem nowego roku będę dzwonić i szukać, choć z tego co widziałem najbliższy serwis patronacki mam w dąbrowie górniczej..

Na tę chwilę, auto ma zrobioną nową kalibrację i jeździ tylko "poprawnie" zobaczymy co dalej.

Kilka słów chciałbym też napisać w sprawie preparatu Liqui moly do wyciszenia popychaczy zaworowych. Otóż jestem bardzo pozytywnie zaskoczony - po przejechaniu około 200 kilometrów zauważyłem że zimny silnik stuka coraz mniej i mniej.

Na daną chwilę świeżo po odpaleniu zimnego silnika słychać tylko drobniutkie postukiwanie - różnica moim zdaniem jest kolosalna, mam nadzieję że im dłużej będę jeździć tym szybciej przestane słyszeć stukanie popychaczy zaworowych :)

Ostatnia sprawa to lampy.

Poddałem je szlifowaniu - po dokładnej analizie okazało się że ktoś je wcześniej potraktował jakimś grubym papierem ściernym - coś pokroju 300-400. Do tego próbował nieudolnie jest polerować, tak nieudolnie że w jednym miejscu lampa była przypalona.

Tak czy owak nie poddałem się i w ruch poszły papiery wodne 600, 1000, 1500, 2500, potem pasta do polerowania lamp ( kupiona na ml ) potem pasta tempo a na koniec zwykły wosk.

Doszlifowanie jednej lampy zajęło mi około 3 godziny, a druga (przypalona) zajęła mi 4 godziny, oczywiście szlifowanie odbywało się ręcznie, dopiero polerka była na szlifierce (z regulacją obrotów) na najmiększej gąbce jaką miałem.

Stan ogólny po polerowaniu kloszy jest fantastyczny ! Brak jakichkolwiek skaz czy rys patrząc pod światło !

Po udanej polerce dopiero zacząłem widzieć że lampy od środka są brudne, dużo kurzu i nalotu.

Wziąłem się więc za rozklejanie :) tu nie było żadnych niespodzianek.

Główny ozdobny odbłyśnik wraz z częścią halogenową h9 w jednej jak i drugiej lampie jest idealny.

Po dalszym rozebraniu lamp doszedłem do soczewki wraz z odbłyśnikiem i tutaj okazało się że odbłyśniki są zmatowiałe, na jednej jest wręcz nalot rdzy ? ( zdjęcia zrobione z flashem i dlatego wydaje się że odbłyśniki choć trochę błyszczą. Szybki telefon do autogamma z krk i już wiem że mają na podmiankę regenerowane odbłyśniki. Zostawiam swoje zniszczone + 200 zł i dostaję świeżo zregenerowane, także oryginalne odbłyśniki.

Z tym jednak poczekam do nowego roku, bo jakoś mi nie po drodze teraz do krakowa, no i ten świąteczny szał.. tyle roboty że nie wiadomo gdzie wcisnąć ręce, tak że dalsza regeneracja lamp będzie kontynuowana po nowym roku.

Oprócz tego mam pytanie dla osób w temacie xenonów.. czy jeśli kupię porządne palniki typu OSRAM Xenarc® COOL BLUE® INTENSE D2S, to czy przetwornice HID które posiadam, nadadzą się ?

Szukałem oryginalnych przetwornic, ale 2x przetwornica plus 2 x zapłonnik to naprawdę spory wydatek.

Zależy mi na porządnych palnikach bo czytałem że te najtańsze chinole powodują wypalenie odbłyśnika a skoro mam je regenerować, to chcę żeby pożyły jeszcze kilka lat w idealnym stanie. Do tego poczytałem że mają one fatalne parametry długości, kształtów, odcięcia itp. zresztą czego się spodziewać po palniku za 15 -20 zł za sztukę.

Z drugiej strony wiem że oryginalne przetwornice hella, dobrze współpracują z żarówkami hid - miałem tak w BMW, tylko czy na odwrót też to zadziała ?

Zastanawiam się też nad legalnością przetwornic HID, będę miał oryginalną lampę, firmowe porządne palniki i zamiennik przetwornic czyli przetwornice HID.

Ewentualnie myślę nad zakupem przetwornic HELLA takich jak w BMW e39, są one do kupienia w sensownych pieniądzach i nie potrzeba do nich zapłonnika.

Co sądzicie o takich kombinacjach ?


Pozdrawiam i do następnego.
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
MD 
Klubowicz





Pomógł: 28 razy
Dołączył: 22 Lut 2013
Posty: 886
Skąd: Krzepice

Rover 75

Wysłany: Sro Gru 20, 2017 00:40   

Zazwyczaj przetwornice mają homologację. Chodzi o to, że ona nic nie daje, jeżeli wstawiasz palnik HID w soczewkę przeznaczoną pod żarówkę halogenową. Wtedy możesz mieć homologowany cały zestaw, a i tak będzie to nielegalne, bo źródło światła się nie zgadza z projektem producenta.

I to jest problem niestety, bo taki Philips opracował żarówki LED np. H4 czy H7, które spełniają wszystkie ustawowe wymogi. W fabrycznym reflektorze halogenowym mają lepszą wiązkę światła, precyzyjniejsze odcięcie itd., ale nie są halogenem. Więc mimo lepszych parametrów pracy od zwykłej żarówki, są nielegalne, a nikt nie kwapi się zmienić prawa.

Co do kloszy - ich się nie poleruje, bo to nic nie daje na dłuższą metę. Gdy utleniła się lub starła wierzchnia warstwa, plastik zawsze będzie szybko matowieć. Ale prostym sposobem zabezpieczenia tego na lata jest po prostu zmatowienie i polakierowanie bezbarwnym do nadwozi. :) Tylko nie gotowcem z puszki, ale pistoletem albo zmieszanym do puchy w sklepie - musi być dwuskładnikowy + rozcieńczalnik. Jednoskładnikowy jest za słaby w takim miejscu.
Miłośnicy czterech kółek mają fajny poradnik o tym.
_________________
Jam jest MD, władca Dinożaurów
 
 
Markzo 
Klubowicz





Pomógł: 186 razy
Dołączył: 12 Lip 2006
Posty: 7063
Skąd: Błażowa

Rover 75

Wysłany: Sro Gru 20, 2017 09:18   

A nie myslales jak prebenny wsadzic od razu bixenon?
_________________
to boost or to boost even more - that's a question ;)
 
 
 
MD 
Klubowicz





Pomógł: 28 razy
Dołączył: 22 Lut 2013
Posty: 886
Skąd: Krzepice

Rover 75

Wysłany: Sro Gru 20, 2017 10:06   

Markzo, polecam. Robiłem koledze w E39 na przekaźnikach tak, by można było programować DRL w drogowych. Mruganie "długimi" realizowane jest z pominięciem bi-xenonu dopóki nie świecą się światła mijania, więc przysłona nie lata na darmo.

Wsadzając dobre żarówki w drogowe i mając dobre palniki w bi-xenonie można zrobić sobie swój własny dzień w środku nocy. :D
_________________
Jam jest MD, władca Dinożaurów
 
 
dawidd 




Pomógł: 26 razy
Dołączył: 02 Wrz 2007
Posty: 2550
Skąd: Czestochowa/Radomsko



Wysłany: Sro Gru 20, 2017 14:47   

MD napisał/a:
Co do kloszy - ich się nie poleruje, bo to nic nie daje na dłuższą metę
zalezy od auta. W pasacie i oplu - faktycznie rok czasu i lampy zolte. W swoim roverze juz 2 lata i najmniejszego sladu zżółknięcia. Widocznie lampy maja gruby filtr uv.
Co do lakierowanie - jak najbardziej sie zgodzę - jest to najlepsze rozwiązanie, ale nie każdy ma warunki i nie każdy umie pomalować bez wtrąceń czy zacieków
_________________
Dobra kawa z ekspresu
serwis sprzedaż ekspresów 504602363
 
 
Brat 




Pomógł: 7 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 159
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Sro Gru 20, 2017 18:55   

MD coś nie doczytałeś, u mnie lampa jest oryginalna xenon, soczewka też xenon, osadzenie palnika na d2s a nie halogenowe typu h7, więc tutaj wszystko jest full legal, jedyne co miało by być nie oryginalne to sama przetwornica hid, chociaż jak pisałem może warto kupić inny model przetwornicy (e39) są oryginalne hella ale znacznie taniej wychodzą od tych roverowych.

Klosze są wypolerowane i chciałem kupić lakier bezbarwny do lamp ale w sklepie lakierniczym babka chciała mi wcisnąć jakiś dziwny lakier, na etykiecie wszystko po niemiecku, nic nie zrozumiałe, nawet głupiego obrazka lampy czy UV nie było, więc odpuściłem. Oczywiście klosze będą docelowo pomalowane lakierem :)

Jeszcze mam trochę czasu żeby zrobić lampy na tip top więc bez presji czasowej.

Markzo Rozglądałem się za odbłyśnikami z przesłonami elektromagnetycznymi (bixenon) ale nie było nic w fajnej cenie w dobrym stanie. Może później się trafi. Chyba że warto szukać jakichś wypalonych odbłyśników bixenon i je zregenerować.
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
prebenny 




Pomógł: 46 razy
Dołączył: 18 Wrz 2014
Posty: 2319
Skąd: Poznań

Rover 75


Wysłany: Sro Gru 20, 2017 22:21   

Brat nie potrzebujesz całego odbłyśnika - potrzebna sama przesłona z elektromagnesem. Ja w poz ostatnio bodajże za 50 zł kupiłem.
_________________
https://forum.roverki.eu/viewtopic.php?p=874423
 
 
dawidd 




Pomógł: 26 razy
Dołączył: 02 Wrz 2007
Posty: 2550
Skąd: Czestochowa/Radomsko



Wysłany: Czw Gru 21, 2017 07:42   

Jak nałożyłeś wosk, a będziesz malował za hmm miesiąc czy pól roku to bardzo dokładnie umyj lampę zmywaczem silikonowym, dopiero później szlif papierem wodnym 1500, 2000 (papier z 10 min musi sie moczyć) Papier kup w lakierniczym samochodowym, nie w markecie.
Później znów zmywanie i dopiero lakier. Po takim zabiegu nie powinny pojawić sie żadne "kratery" w lakierze.
Kazdy bezbarwny ma filtr uv.
Jeśli malujesz pistoletem to idź do lakierniczego samochodowego - odleją ci lakier utwardzacz i rozpuszczalnik. Na 2 lampy starczy ci 50ml i jeszcze zostanie, a zapłacisz za to grosze, no chyba ze malujesz pistoletem "no name" to wez 100ml bo takie pistolety więcej w powietrze wyplują farby niz na malowany przedmiot.
Lakierowanie spreyem to nie jest dobry pomysł - nie tylko bardzo ciążku ładnie pomalować, ale tez warstwa spreyu jest nawet po zaschnięciu znacznie słabsza niż ta z pistoletu.
_________________
Dobra kawa z ekspresu
serwis sprzedaż ekspresów 504602363
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do drukuWersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Forum Klubu ROVERki.pl  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | © klub ROVERki.pl
Hosted by NETLink