Forum Klubu ROVERki.pl :: Rover 75, 2.5 KV6 by Brat
GarażTechniczny FAQSzukajFAQRejestracjaZaloguj





Poprzedni temat «» Następny temat
Rover 75, 2.5 KV6 by Brat
Autor Wiadomość
Brat 




Pomógł: 5 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 152
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Wto Lip 05, 2016 22:13   Rover 75, 2.5 KV6 by Brat

Witajcie.

Jestem Brat (Arkadiusz) mam 27 lat i jestem ze śląska z miejscowości Jaworzno.

Chciałbym wam przedstawić początek historii świeżo nabytego przeze mnie Rovera.

Samochód wypatrzyłem na olx'e :

http://olx.pl/oferta/rove...html#0a1d91b47a

Opis ogłoszenia:

"Witam. Mam do sprzedania autko zadbane Rover 75, Auto w bardzo dobrym wyposarzeniem:, Skory nie zniszczone kremowe ,El. Fotele,szyby , lusterka ,roleta ,Podgrzewane fotele, .szyber dach gps klimatronik dwustrefowy radio , tv Auto posiada instalacje gazowa 24zl, na 100km, W aucie wymieniłenione zostało :, Wachacze,stabilizatory , akumulator ,, termostat tarcze klocki chłodnica ,Osoba prywatna Cena do negocjacji Rozwarze każda propozycje CENA (9500)"

A oto początek pewnie długiej historii :)

Samochód to Rover 75 z motorem 2.5 V6 - kv6 automat z roku 2001 + LPG założony w 2013 ( sterownik i reduktor kme - wtryski hana, butla 48 l)

Po rozmowach ze sprzedającym stwierdziłem że warto pojechać AŻ do Warszawy obejrzeć autko.

W czwartek po południu (16:30) wyruszyliśmy w trasę, po drodze zaatakowały nas dwugodzinne deszcze na trasie które spowolniły prędkości do 40 - 60 na autostradach i drogach ekspresowych. Przyjechaliśmy na miejsce o 20:45 ( a o 21 mecz polska - portugalia ) obszedłem autko w koło i pierwsza rzecz to dojazd do stacji kontroli pojazdów która była 200 metró od mieszkania właściciela i do tego jako ostatnia w wawie otwarta do 21, po wielkich prośbach moich i mojej narzeczonej udało się przekonać diagnostę na sprawdzenie samochodu, wszystko pokryło się ze słowami sprzedającego, z przodu nowe wahacze, hamulce, chłodnica. Silnik i skrzynia sucha, brak oznak korozji. Wyszło jedynie że tylny prawy amortyzator ma 30 % i leje.

Po diagnostyce udaliśmy się na oględziny i jazdę próbną.

W czasie testów sprawdziłem skrzynkę biegów ( Płynne i gładko zmieniające się biegi) silnik bez żadnych niepokojących dźwięków - jedynie maleńkie wibracje silnika na LPG. na PB Idealna gładkość.

Wnętrze samochodu robi ogromne wrażenie, jest w świetnym stanie. Kolor wnętrza beż.

Wyposażenie w wersji 7 :

*komputer pokładowy
*nawigacja
*kontrola trakcji
*elektryczna tylna roleta
*dwustrefowa klimatyzacja
*szklany szyberdach elektryczny
*skórzana tapicerka
*elektryczne fotele z pamięcią i podgrzewaniem
*zmieniarka na 6 cd
*tempomat
*drewniano - skórzana kierownica z multifunkcją
*składane elektrycznie lusterka
*czujniki parkowania tylne


Podczas oględzin oczywiście wypatrzyłem że auto było tu i tam malowane albo lekko pod szpachlowane ( przedni błotnik, tylne nadkole, 1/5 proga, dolne ranty drzwi ) ale ogólnie po wymacaniu wszystkiego nie wygląda by miało jakąś większą kolizję.

Po oględzinach postanowiliśmy kupić samochód .. po negocjacjach z ceny 9500 zeszliśmy na 8800 i chcieliśmy dobić targu. Niestety okazało się ( o czym nie powiedział sprzedający) że jeździ od ponad pół roku na tymczasowym dowodzie.. oczywiście mówił że nie ma problemu, że nam dośle dowód listownie, ale jasna sprawa nie zgodziliśmy się.

Obiecał odebrać dowód następnego dnia. Zgodziliśmy się na układ że jeśli wyśle zdjęcie dowodu przez mms następnego dnia, to wtedy jesteśmy w stanie przyjechać ponownie po Auto.

Na drugi dzień dostaliśmy mms'a i przyjechaliśmy po odbiór auta, oczywiście czekał na nas twardy dowód, oraz upust 150 zł za fatygę i spalone paliwo ( na szczęście jechaliśmy autem na gaz i jedna wycieczka w tem i nazad kosztowała nas 115 zł. ) Tak więc do odbioru za auto było 8650 i gratis dostałem oryginalne mleczko do pielęgnacji i konserwacji skóry firmy BMW oraz nowy zestaw HID xenon...

Do tego wszystkiego zapomniałem zapytać sprzedającego do kiedy jest ubezpieczenie - z drżącą ręką sięgając po dowód byłem pewny że pewnie z miesiąc jak nie mniej, a tu jednak niespodzianka ! ubezpieczenie zostało opłacone na cały rok lekko ponad miesiąc temu :) nie będę ukrywać że to praktycznie oszczędność 900 zł.

Z rzeczy które są uszkodzone w samochodzie : wyświetlacz BC, tylny amortyzator, dość słaby końcowy tłumik, wiatrak chłodnicy, łącznik (plastikowy trójnik) między przewodami odpowietrzenia, zawieszająca się nawigacja, uszkodzony któryś z czujników parkowania.

Na dzień dzisiejszy stwierdzam że skrzynia przestała jakimś dziwnym cudem chodzić tak pięknie i gładko jak podczas zakupu - gaz czasem na wysokich obrotach potrafi się wyłączyć, wydech w okolicach katalizatora przy obrotach 1700- 1900 wpada w rezonans, silnik zależy - raz chodzi perfekcyjnie gładko a raz wpada w małe wibracje, nie zależnie czy PB czy LPG, w korkach wyłącza się klimatyzacja i podskakuje minimalnie temperatura silnika i wiatrak chłodnicy w tym czasie zaczyna wydobywać z siebie straszne dźwięki ( przy wbiciu 2 biegu ?) po chwili wszystko wraca do normy ( wrzuca się z powrotem 1 bieg wentylatora ?)

Dziś kupiłem trójnik do przewodów odpowietrzenia i go wymieniłem ( silnik zaczął jakoś lepiej pracować, pewnie nie bierze już lewego powietrza (Podczas kupna łącznik był zaaizolowany dość sporą ilością taśmy)

Wszedłem także pod auto i okazało się że ukręcona jest śruba która trzyma ucho katalizatora z silnikiem i przez to katalizator wpada w rezonans.

Rozkręciłem także czytnik nawigacji i przedmuchałem laser - efekt.. nawigacja od razu zaczęła działać poprawnie i już się nie zawiesza.

Na tą chwilę zamówiłem nowy końcowy tłumik i komplet amortyzatorów tylnych.

Zaczynam czytać tematy o wentylatorze chłodnicy bo 900 zł za nowy wentylator mnie nie urządza, licząc że chce jeszcze w samochodzie wymienić rozrząd i dynamicznie olej w skrzynce biegów. Na pewno jeszcze masę innych małych rzeczy, ale na wszystko musi być czas.

Na całe szczęście samochód może póki co stać i mogę w spokoju robić w nim drobne naprawy a potem oddać go na rozrząd i skrzynie ( mam swój stary samochód (laguna 2) którego nie sprzedam póki nie ogarnę Roverka)

Oczywiście nie jestem laikiem w sprawach samochodów - wcześniej prowadziłem rozbudowany temat na forum 5er gdzie przez 3 lata pisałem o moim e39 4.4 które sprzedałem 2 lata temu ale wiedza o naprawach i zapał do pisania postów i uczestniczenia w życiu forum pozostał. Tak więc z miłą chęcią chcę wszystkich pozdrowić i mam nadzieje że przyjmiecie mnie w swoje skromne progi.

A tutaj parę fotek samochodu choć ze względu na max 5 zdjęć, będę sukcesywnie dołączał nowe.

[ Dodano: Wto Lip 05, 2016 22:13 ]
dalsza część zdjęć :
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
SPAMU¦






Wysłany: Wto Lip 05, 2016 22:13   Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)




 
 
Dominoz 




Pomógł: 8 razy
Dołączył: 03 Wrz 2015
Posty: 680
Skąd: Poznań

Rover 75

Wysłany: Sro Lip 06, 2016 00:04   

Gratuluję zakupu.
Mam nadzieję, że będziesz cieszył się jazdą ;)

Środek? Bardzo ładny! Piękna kierownica- mam taką samą ;)

Pozdro!
 
 
longer86 
Moderator




Pomógł: 138 razy
Dołączył: 26 Wrz 2010
Posty: 4795
Skąd: Mosina/Poznań

Rover 75

Wysłany: Sro Lip 06, 2016 00:27   

zainteresuj się wentylatorem w miarę prędko to tanim kosztem go uratujesz, prawdopodobnie skończyły się szczotki i stąd te hałasy bo gołe druty niszczą komutator, odezwij się do kolegi sash997, reanimuje wiatraki, wyłączenie się klimy na 99% związane jest z wentylatorem, nie ma odpowiedniego chłodzenia skraplacza, czujnik ciśnienia rozłącza kompresor, gdy ciśnienie spadnie do odpowiedniej wartości, załącza się wentylator na działającym biegu i tak w kółko. ;)

Powodzenia i miło powitać, miejmy nadzieję żę pomimo przygód auto przypadnie Ci do gustu i zostaniesz z nami na dłużej ;)
_________________
75 Red Edition
 
 
j0zek 




Pomógł: 17 razy
Dołączył: 14 Maj 2013
Posty: 987
Skąd: Przejdź do mapy

MG ZT

Wysłany: Sro Lip 06, 2016 12:24   

nono przesiadka z e39 v8 na r75 :P

Mimo wszystko szerokości i powodzenia w dalszych pracach :)
_________________
KUPIĘ COŚ
 
 
adam_26 
Klubowicz





Pomógł: 35 razy
Dołączył: 16 Cze 2014
Posty: 886
Skąd: Rzeszów

Rover 75

Wysłany: Sro Lip 06, 2016 14:44   

Witamy w gronie R fajnie że wpada ktoś kto lubi się udzielać na forum :-)
E39 też fajna klasyczna fura, gratulacje takiego zakupu myślę że kupiłeś R w dobrym stanie, dobrze wyposażony, w fajnym kolorze i w dobrych pieniądzach :ok2: myślę że szybko go ogarniesz i będzie się cieszył z tego co daje KV6 :P

Wentylator sash997 ci zreanimuje nie opłaca się kupować używki albo nowego.
Jeśli ci po E39 został kabelek od INPY możesz zainteresować się dziełem kolegów z forum zwanym TOAF
http://toaf.roverki.eu/index.php/pl/
 
 
Brat 




Pomógł: 5 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 152
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Sro Lip 06, 2016 19:29   

Wentylator to oczywiście sprawa priorytet, na pewno wyślę go do regeneracji.

Kabelek od BMW mi został, to na pewno coś podziałam z TOAF :)

Drażni mnie wyświetlacz od BC, kiedyś sam naprawiałem wyświetlacze w BMW e39 (wymiany taśm) nie wyrabiałem z zamówieniami.... bo tam robota była dość czasochłonna, mam nadzieję że tutaj uda mi się też ogarnąć jakoś wyświetlacz :)

Dodam że wkurza mnie jeszcze jedna rzecz, dość ciężko chodzi pedał gazu, ogólnie linki chodzą lekko, grucha też nie pracuje jakoś strasznie ciężko. Na pewno mając trochę czasu poszukam co stawa ten opór :evil:

Zastanawia mnie w tym samochodzie jedna rzecz, jak można było zamontować zmieniarkę w schowku pasażera.. w bmw miałem ją w bagażniku i w schowku woziłem masę różnych rzeczy, a tu...no comment. Ciekawe czy uda mi się ją przenieść w bagażnik :)
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
AdaskoC 




Pomógł: 82 razy
Dołączył: 09 Maj 2013
Posty: 1688
Skąd: Ciechanów



Wysłany: Sro Lip 06, 2016 20:10   

Brat napisał/a:
Zastanawia mnie w tym samochodzie jedna rzecz, jak można było zamontować zmieniarkę w schowku pasażera.. w bmw miałem ją w bagażniku i w schowku woziłem masę różnych rzeczy, a tu...no comment. Ciekawe czy uda mi się ją przenieść w bagażnik


Były też montowane w bagażniku :)
_________________
Części R75 / MG ZT www.sklep.apcar.pl
Tel. 694 107 208
 
 
sknerko 
Klubowicz





Pomógł: 332 razy
Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 6580
Skąd: Czempiń/Poznań



Wysłany: Czw Lip 07, 2016 08:14   

były też pod siedzeniem pasażera
_________________
wcześniej PoldoRover 10 lat złego słowa nie powiem
Rover 220SDi "szedł jak pocisk" :D
LR Freelander 1.8 Hard top PB/LPG będę tęsknił
teraz Rover 75 2.0 V6 Charme [mruczek] zobaczymy kupiony 13 w niedzielę :)
LR Freelander 1.8 SCAPA Sport
MG TF 160 srebrny pocisk
 
 
 
Brat 




Pomógł: 5 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 152
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Pią Lip 08, 2016 21:41   

Miło wiedzieć o takich rzeczach, na pewno zmieniarka pójdzie w bagażnik.. :)

Dziś posiedziałem przy samochodzie, wziąłem mój zakurzony kabelek od bmw i odpaliłem toaf.

Znalazło się parę różnych błędów, ale po wykasowaniu wraca tylko jeden - od pdc że czujnik lewy tylny uszkodzony. Potem pojeździłem około 10 km ale nie było błędów. Zobaczymy na dłuższą metę co się pokaże.

Dziś przyszła paczka z amorkami do tyłu- Oem ponoć oryginały za 360 zł

Oraz przyleciała taśma anizotropowa 10 cm za 10 zł. Powinna starczyć na naprawę BC.

Oprócz tego przetestowałem toafem wiatrak chłodnicy i nie on był winny tym dziwnym odgłosom..
Wiatrak ładnie pracuje na każdym biegu - winna jest sprężarka która zależnie od obrotów silnika i temperatury na klimie raz grzechocze a raz jest cicha, podrzucam link do filmiku.

https://youtu.be/AnDm0HhNE2M

Nie chcę od razu lecieć do warsztatu, ciekawe czy strzelone jest sprzęgło czy sama sprężarka.. jest ktoś w stanie na słuch choć trochę ocenić ? nie chcę się dać wydymać.

Nie wiem nawet sam czy jeśli będzie potrzeba, to kupić używkę, czy regenerować ? ( ceny około 350 - 400 zł) czy kupić nową ? (650 zł)

Zaczynam się także rozglądać za kimś kto wymieni mi rozrząd oczywiście w moich okolicach - i ogólnie jakiś spec który zna się na wszystkim od rovera :)
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
adam_26 
Klubowicz





Pomógł: 35 razy
Dołączył: 16 Cze 2014
Posty: 886
Skąd: Rzeszów

Rover 75

Wysłany: Pią Lip 08, 2016 22:23   

Brat napisał/a:

Oraz przyleciała taśma anizotropowa 10 cm za 10 zł. Powinna starczyć na naprawę BC.

Jestem ciekawy tej naprawy wyświetlacza chętnie bym swój podesłał, brakowało kogoś takiego na forum :P
Brat napisał/a:
Zaczynam się także rozglądać za kimś kto wymieni mi rozrząd oczywiście w moich okolicach - i ogólnie jakiś spec który zna się na wszystkim od rovera :)


W Krakowie jest gość od Roverów Paweł Midowicz właśnie takiego szukasz https://www.roverki.eu/cz...ails&sobi2Id=62

I daleko nie masz ;)
 
 
longer86 
Moderator




Pomógł: 138 razy
Dołączył: 26 Wrz 2010
Posty: 4795
Skąd: Mosina/Poznań

Rover 75

Wysłany: Pią Lip 08, 2016 22:25   

regenerowana 450, używka od 100, nowa to abstrakcja, jak masz możliwość to regeneruj swoją, chyba że masz z pewnego źródła to możesz używkę, jeśli klima chłodzi to za sprzęgiełkiem jest łożysko, kosztuje zdaje się z 40-50 zł i to to może powodować taki hałas
_________________
75 Red Edition
 
 
adam_26 
Klubowicz





Pomógł: 35 razy
Dołączył: 16 Cze 2014
Posty: 886
Skąd: Rzeszów

Rover 75

Wysłany: Pią Lip 08, 2016 22:25   

Mi się wydaje że to może być samo sprzęgło :P klima dobrze chłodzi ??
 
 
sknerko 
Klubowicz





Pomógł: 332 razy
Dołączył: 16 Kwi 2008
Posty: 6580
Skąd: Czempiń/Poznań



Wysłany: Pią Lip 08, 2016 23:17   

Jak moja sprężarka wydawała takie dźwięki to przejechała jeszcze niecałe 200km a potem zerwała pasek i zatarła się. niestety wtedy trzeba płukać układ i naprawa ponad 2 tysie wychodzi

[ Dodano: Pią Lip 08, 2016 23:17 ]
polecam regeneracje sam tak zrobiłem i teraz wiem co to sprawna klima
_________________
wcześniej PoldoRover 10 lat złego słowa nie powiem
Rover 220SDi "szedł jak pocisk" :D
LR Freelander 1.8 Hard top PB/LPG będę tęsknił
teraz Rover 75 2.0 V6 Charme [mruczek] zobaczymy kupiony 13 w niedzielę :)
LR Freelander 1.8 SCAPA Sport
MG TF 160 srebrny pocisk
 
 
 
Brat 




Pomógł: 5 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 152
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Pią Lip 22, 2016 20:29   

Jak pisałem wcześniej, kiedyś wymieniłem taśmy od bc w e39 i zawsze wszystko hulało, dlatego sądzę że tu sprawa nie będzie bardziej skomplikowana. Muszę mieć tylko trochę więcej czasu i na dniach rozbiorę licznik.

Klimatyzacja oczywiście chodzi bardzo dobrze, na minimalnej temperaturze aż rzuca kostkami lodu, niestety nie mam żadnego sprawdzonego klimaciaża, mam znajomków ale oni mają tylko agregaty do nabijania.. Ale i tak dobrze że daliście mi jakiś zarys, poczytam co nieco o spreżarkach i rozbiorę sprzegiełko i sprawdzę na początek łożysko. Podziękował.

[ Dodano: Nie Lip 10, 2016 09:28 ]
Wczoraj znalazłem chwilkę i pobawiłem się pilotem, zasięg z 1 metra zwiększył się do 8 m z tym że u mnie samochody na parkingu stoją obok siebie lusterko w lusterko i może dlatego tylko taki zasięg.

Drucik z kabla ethernetowego na dł. 17,2 cm, na początku zwinięty w harmonijkę, bez obudowy zasięg około 20 m, z obudową 0,5 m.. przy spiralce porozciąganej na maxa z zamkniętą obudową miałem około 10 metrów, w ostatecznej próbie spiralka jest dość pozwijana i sięga około 8 m, ale wymienię jeszcze bateryjkę to rozciągnę spiralkę.


Dodam od siebie kolejne spostrzeżenie: zauważyłem że gdy skrzynia i silnik nie mają temperatury (ale silnik nie jest już na ssaniu) to na wyższych obrotach (3 - 4 k ) skrzynia zmienia płynnie biegi a po rozgrzaniu zmienia biegi momentalnie z małym szarpnięciem..

Mój wniosek jest jeden, do wymiany definitywnie oleum ponieważ gdy olej jest zimny to jest gęsty i widocznie taka gęstość jest potrzebna by skrzynka pracowała poprawie a ciepły jest rzadki i jest.. dupa :)

Sądzicie że w takim wypadku lepiej zrobić zwykłą wymianę czy jednak upierać się na dynamiczną ? nie ukrywam że naczytałem się o podmianie sterownika skrzynki który czasem likwiduje szarpnięcia, ale nie wiem czy od tego zaczynać zabawę..

[ Dodano: Wto Lip 12, 2016 21:28 ]
Dziś kolejny dzień walki z samochodem.

Niestety LPG odmówił posłuszeństwa. Najbliższe termin jaki udało mi się umówić u gazownika to 20-ego w środę. Strasznie mnie to podirytowało i załatwiłem sobie kabelek do LPG, ściągnąłem odpowiedni program i odpaliłem diagnostykę, ukazuje mi się błąd: "E1041 - zbyt niskie ciśnienie gazu"

Zacząłem co nieco czytać.. i winne może być wszystko od: cewki w zaworze, po map sensor, brudne filtry czy nieszczelny reduktor.. w czwartek zorganizuje chwilkę czasu i sprawdzę przewody zasilające cewkę zaworu czy inne kable.. bo może być to jakaś pierdoła.

Przy okazji dotarły do mnie gumowe dywaniki+wykładzina bagażnika i nowy końcowy wydech.

Poważne prace takie jak wymiana amorków czy wydechu planowana jest na przyszły tydzień bo idę na nocną zmianę i w takim wypadku cały dzień mogę poświęcić na prace przy samochodzie :)

Poczytałem też o otwieraniu klapy bagażnika z pilota.. ale jak na złość posiadam moduł YWC112330, trochę daleko mu do 522, ale na wszystko przyjdzie czas i w końcu i tak kupię odpowiedni moduł, hihi.

[ Dodano: Pią Lip 15, 2016 15:19 ]
Oj jak dobrze że nastały deszczowe dni i akurat kiedy nie miałem potrzeby jeździć autem, ale zachciało mi się wyczyścić materiał podłogi w bagażniku, jakim moim wielkim zdziwieniem było to, że w pierwszy dzień opadów w bagażniku po prawej stronie zastałem małe jeziorko ( tak szczerze to na tak mało opadów, wody było dość dużo ) które już prawie przelewało się do wnęki koła. Szybki skok na forum, małe studia o wodzie w bagażniku i wszystko było jasne, ściągnąłem boczną wykładzinę bagażnika i oczom ukazały się spinki od listwy chromowanej, jedna ewidentnie przepuszczała trochę światła z latarki więc pewnie i mogło tam lecieć trochę wody. Szybki demontaż listwy i uszczelnienie. Przy okazji zdemontowałem prawą lampę tył i tu raczej był główny problem, oczywiście jak w większości przypadków pęknięta uszczelka.. uszczelkę skleiłem i ładnie ułożyłem w lampie. Po nocnych i porannych ulewach stwierdzam suchość bagażnika więc temat opanowany :)

[ Dodano: Wto Lip 19, 2016 18:48 ]
Dziś profilaktyka, padało przez ostatnie 3 dni.. przeczytałem w temacie u kogoś o sprawdzeniu filtra kabinowego czy nie jest przypadkiem mokry. Dziś mnie natchnęło i pomiędzy deszczem a nie deszczem postanowiłem sprawdzić co tam u mnie słychać no i wyszło na to, że słychać chlup chlup. Odpływy zawalone po całości błotem i liśćmi, nie sądzę że taka ilość mogła się nazbierać w ciągu 3- 4 miesięcy przykładowo, sądzę że nikt tego nie oczyszczał od lat. Wody w grodzi do 1/3 filtra kabinowego (filtr jak widać na zdjęciu też nie ma za sobą jednego sezonu- sądzę że 2 albo nawet i 3) oczywiście oczyściłem i obciąłem skrajne małe gumowe odpływy oraz zdemontowałem i uciąłem ten duży pod filtrem kabinowym i oczywiście zamontowałem go ponownie. Najwięcej problemu sprawił mi odpływ pod serwem.. dostałem się do niego od dołu, porządnie oczyściłem ale niestety nie przyciąłem.. nie mam do niego dostępu za dobrego.. Na koniec przepłukałem gródź atomizerem z wodą, i wyszorowałem podszybie.. jutro już ma być ładna pogoda to doszoruje i wypłukam wszystko na cacy i złoże :)

[ Dodano: Pią Lip 22, 2016 20:25 ]
Kolejne dwa dni walki przy samochodzie, na początek.. podszybie skończone, wszystko ładnie wymyte i dopucowane, wymieniłem filtr kabinowy na węglowy, oraz filtr powietrza.. sądzę że nie był zmieniany przynajmniej od zeszłego roku.

Zastanawia mnie przepustnica, po ściągnięciu ukazało mi się troszkę oleju. Co mogłem to przepsikałem płynem do przepustnic, przetarłem i na razie temat odłożyłem, ale sądzę że czeka mnie demontaż przepustnicy i konkretne mycie na dniach.

Zabrałem się za złamane lusterko.. tak złamane, było jakoś lipnie posklejane na superglue przed sprzedażą, wystarczyło je wczoraj przez przypadek tyrpnąć i.. odpadło :mrgreen: 20 minut demontażu i wszystko się już kleiło na mocnym dwuskładnikowym kleju.

Oprócz tego okazało się że jednak uszczelnienie listwy nie pomogło do końca. Uszczelniłem je na taśmę gąbkową - zgodnie z postami z forum, jednak dupa jaś minimalnie przepuszczało, trzeba było tym razem zrobić to porządnie i w ruch poszedł silikon. Spinki od strony przylgni do karoserii minimalną warstwą przesmarowane i zafiksowałem je grubo od środka od tak dla świętego spokoju. Teraz wszystko przelane wodą z konewki w dużej ilości i sucho, teraz mam pewność że jest szczelnie.

Umyłem także bagażnik, było trochę okruchów rdzy, zupełnie nie wiem skąd, bo nic nigdzie nie jest zgnite.. blachy zdrowe jak dzwon, bagażnik wymyłem wodą a potem benzyną ekstrakcyjną a podłogę gdzie były maleńkie kropki rudej oczyściłem dokładnie i zapaćkałem minimalną warstewką masy bitumicznej.

Od poniedziałku urlop, więc polecimy ze złożeniem bagażnika w kupę i wymianę amorków w pierwszej kolejności potem .. się okaże bo nie wiadome za co się brać :mrgreen:

[ Dodano: Pią Lip 22, 2016 20:27 ]
No i kontynuacja zdjęć.

[ Dodano: Pią Lip 22, 2016 20:29 ]
kontynuacja zdjęć 2.
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
longer86 
Moderator




Pomógł: 138 razy
Dołączył: 26 Wrz 2010
Posty: 4795
Skąd: Mosina/Poznań

Rover 75

Wysłany: Pią Lip 22, 2016 22:54   

Ostro jedziesz z tematem... Solidny kawał roboty wykonujesz. Co do lusterka jak nie chcesz żeby odpadło, pokombinuj z lusterkiem uk, moze trafisz jakies tanie i przełożysz sam słupek;)
_________________
75 Red Edition
 
 
Brat 




Pomógł: 5 razy
Dołączył: 29 Cze 2016
Posty: 152
Skąd: Jaworzno



Wysłany: Pią Sie 12, 2016 21:53   

Nie pisałem parę ładnych dni, ale byłem tak zajęty pracami nad samochodem że po dłubaniu z autem od razu trzeba było jechać do pracy na kopalnię.

Na początek zacznę od tego że wymieniłem sobie tylne amorki, niestety jedna poduszka wyzionęła ducha - spękała guma ( ta z uszkodzonego amorka) zamówiłem sobie w sparts od razu dwie nowe poduchy.. ale po powrocie właścicieli z urlopu okazało się że jednak nie mają poduszek na stanie i zwrócą mi pieniądze.. ostatecznie teraz nie mam gdzie kupić poduch bo nigdzie nie są dostępne. Na całe szczęście nic się póki co nie tłucze ale to pewnie kwestia czasu.

Kolejną zabawą była wymiana tłumika, akurat w tamte dni lało więc postanowiłem podjechać do tłumikarzy.. za 50 zł zamontowali nowy tłumik i uszczelnili. Stary tłumik pomimo że był pognity i dziurawy był bardzo cichy, a ten nowy, ehh.. bez komentarza, buczy, w kabinie słychać dziwny bas, a po dłuższej jeździe boli głowa, ale daję mu szansę bo słyszałem że trzeba przejechać 1500- 2000 km i podobno się ma wyciszyć. Jak nie, to kupi się jakiś lepszy, albo używkę w dobrym stanie.

Następną rzeczą którą wymieniłem to akumulator. Tak, a miał być podobno nowy - tak zapewniał poprzedni właściciel.

Historia z przed prawie dwóch tygodni. Pojechałem na wymianę oleju w skrzynce automatycznej. Jeździłem od warsztatu ASB do warsztatu ASB, a tu nie mają czasu, a tu urlop, a tu kolejki, ostatecznie odwiedziłem 4 warsztaty ASB i 2 zwykłe w których mają usługę wymiany oleju w asb i dupa, najbliższe terminy +/- 1,5 tygodnia. Chcąc odjechać z ostatniego warsztatu stał się zonk, pomimo trasy, łącznie ponad 100 km w przeciągu 4 godzin, akumulator padł. Nie ukrywam że ostatnimi czasy akumulator umierał jak puszczałem sobie na dłużej radio i mechanikowałem przy aucie ale byłem pewny że radio to pochłaniacz energi. Ostatecznie pomyślałem że jeśli mam mieć zonki w zimę i nie móc odpalić auta.. poprosiłem warsztat o odpalenie auta na kable i pojechałem kupić od razu nowy akumulator. Za cenę po obniżce- czyli 300 zł udało mi się kupić Exide Premium 77Ah. Po obniżce, bo dosłownie 4 dni wcześniej kupiłem taki sam akumulator do mojej laguny 2 gdzie tam akumulator dogorywał od zeszłego roku i w końcu padł na dobre.

Dodam że po kupnie nowego akumulatorka do rovera pojechałem do serwisu alternatorów żeby gość sprawdził mój altek, na całe szczęście jest wszystko cacy, ładowanie 14,05 V brak nadpaleń uzwojeń itp. Tak więc w przeciągu jednego tygodnia pozbyłem się ponad 600 zł przez głupie akumulatory i żeby było tego mało, zrobiłem sobie kable rozruchowe, bo te chińskie gówna z marketów to nie porozumienie. Kupiłem 6 metrów kabla spawalniczego i 2 pary krokodyli do spawarki, w sklepie zostawiłem 75 zł a w zamian zrobiłem sobie parę 3 metrowych bardzo porządnych i grubych kabli rozruchowych które nie roztopią się po dwóch próbach odpalenia samochodu jak to miało miejsce w chińczykach.

Pewnego wieczoru postanowiłem zdemontować plecy w fotelach przednich - moja narzeczona jakoś i sama nie wie jak, tak mocno pociągnęła kieszeń że połamała ramkę kieszeni. Wyglądało to strasznie i musiałem się wziąć za reanimację. Dwu składnikowy klej załatwił sprawę i kieszenie trzymają bardzo dobrze, można je teraz odciągać nie martwiąc się że pękną.

Ostatnim tematem, była klima. Podczas jazdy działa wyśmienicie (pomijam fakt że sprzęgiełko wydaje z siebie jakieś dziwne dźwięki) a na postoju (korki) się wyłącza.

Podjechałem do serwisu klimy, gość po pierwszym rzucie okiem stwierdził że do wymiany jest chłodnica bo lamelki są uszkodzone. I od tego trzeba zacząć naprawię, przed innymi ewentualnymi naprawami.

Zamówiłem więc na dzień dobry chłodnicę nissensa ( 380 zł ) Pojechałem odciągnąć czynnik z układu i zabrałem się za demontaż przodu.

Ze wszystkim poszło gładko. Oczywiście stara chłodnica klimy jak widać, słaba.. Przy okazji wymyłem chłodnicę oleju asb i chłodnicę wody ( ta widać że jest nowa). Założyłem nową chłodniczkę klimy i wszystko póki co grało. Zacząłem się przyglądać wiatrakowi, oczywiście już na pierwszy rzut oka widać że został on zmieniony, co gorsza ktoś spiął go na krótko bez żadnej opornicy i ma ona tylko jedną prędkość.

Któreś z 2 biegów są spięte razem, teraz już sam nie wiem czy 2 i 3 bieg czy 1 i 2 w jeden bieg - kabel fioletowy w ogóle nie jest wpięty.

Najdziwniejsze jest to że przez toaf włączając próby każdego biegu.. wentylator się przy każdym uruchamiał.. wiem, dziwne ale prawdziwe.

Mam teraz przypuszczenia że klima świruje bo brakuje właśnie pierwszego biegu który powinien się włączać od razu po wciśnięciu guzika "auto" na klimie.

Dodam że kupiłem póki co nową opornice - 100 w 0,47 ohm i przy najbliższej okazji ją zamontuję. Czynnik w klimie póki co nie jest nabity więc nie mam jak przeprowadzić testu z wiatrakiem.

Przy okazji demontażu zderzaka odnowiłem sobie lampy przód ( cała sterta papierów wodnych od 400 do 2500 a potem pasta polerska i mechaniczne polerowanie) założyłem także żarówki philips xtreme vision 130 % (80zł) miałem je już wcześniej w innym aucie i naprawdę poprawiają widoczność jednak.. wytrzymują nie cały rok

Na koniec dodam, że wczoraj odebrałem auto od gaziarza, wcześniej gaz wyłączał się ni z gruchy ni z pietruchy kiedy chciał, raz przejechałem 5 km i się wyłączył, a raz przejechałem 70 km i wszystko było cacy, oczywiście przy obrotach 5,5 - 6 k gaz wyłączał się za każdym razem. Wczoraj auto odebrane, okazało się że nikt nie robił serwisu gazu od bardzo dawna. Filtry były koszmarnie brudne, do tego zabrudzony był jakiś tam trzpień sterujący i dlatego gaz wyłączał się kiedy chciał. Wymienione zostały filtry, oczyszczony zawór w butli i kalibracja (cena 150 zł) Teraz auto świetnie jeździ na gazie, ciągnie do max obrotów i nie wyłącza się.

Na tą chwilę to tyle, mam w głowie ciekawy pomysł odnoście dodatkowej centralki z pilotami, ale o tym później.. jak opanuję klimę. Póki co robię w pracy na 12:30 i czasu na dłubanie z autem brak. Ale to do czasu.

Pozdrówka i do następnego.

[ Dodano: Pią Sie 12, 2016 21:50 ]
kolejna partia zdjęć.

[ Dodano: Pią Sie 12, 2016 21:52 ]
i znów kolejna partia zdjęć.

[ Dodano: Pią Sie 12, 2016 21:53 ]
i trzecia partia zdjęć.
_________________
Rover 75, 2.5 kv6 LPG '01
 
 
longer86 
Moderator




Pomógł: 138 razy
Dołączył: 26 Wrz 2010
Posty: 4795
Skąd: Mosina/Poznań

Rover 75

Wysłany: Pią Sie 12, 2016 22:25   

Na stronie klubowej znajdziesz w dziale zrób to sam schematy wentylatorów, jak co to pytaj cos się wykombinuje, jak masz zapasowe poduszki smorkow to wyślij do Olkusza zrobia z poliuretanu i masz klopot z glowy
_________________
75 Red Edition
 
 
Markzo 
Klubowicz





Pomógł: 186 razy
Dołączył: 12 Lip 2006
Posty: 7052
Skąd: Błażowa

Rover 75

Wysłany: Sob Sie 13, 2016 00:32   

tak w ogóle to od czego ten wentylator jest? bo nie wygląda na seryjny z 75?
_________________
to boost or to boost even more - that's a question ;)
 
 
 
longer86 
Moderator




Pomógł: 138 razy
Dołączył: 26 Wrz 2010
Posty: 4795
Skąd: Mosina/Poznań

Rover 75

Wysłany: Sob Sie 13, 2016 00:47   

Wygląda na taki:
http://m.ebay.co.uk/itm/1...rue&_mwBanner=1
_________________
75 Red Edition
 
 
Rzeski 




Pomógł: 2 razy
Dołączył: 12 Kwi 2006
Posty: 74
Skąd: Wrocław



Wysłany: Wto Sie 16, 2016 23:34   

Stary szacun dla tego co robisz.....jestem pod wrażeniem....i zazdroszczę wolnego czasu na takie akcje...
_________________
MG ZS British Racing Green
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do drukuWersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  


Forum Klubu ROVERki.pl  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | © klub ROVERki.pl
Hosted by NETLink