Forum Klubu ROVERki.pl :: Jak to rozegrac?
GarażTechniczny FAQSzukajFAQRejestracjaZaloguj





Poprzedni temat «» NastÄ™pny temat
Jak to rozegrac?
Autor Wiadomość
faecd 




Pomógł: 97 razy
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 2124
SkÄ…d: Police k.Szczecin

Rover 400

WysÅ‚any: Pon Paź 11, 2010 23:07   Jak to rozegrac?

Witajcie,

Zaczne od poczatku, jako mlody inzynier budownictwa zdecydowalem sie popracowac w biurze projektowym, w pewnej firmie w Szczecinie. Podpisalem umowe o dzielo na pol roku, dzielo dawno wykonane, forma zatrudnienia to przykrywka bo generalnie pracuje jak na umowie o prace. Od 8 do 16 od poniedzialku do piatku.

W tym momencie zostal mi pazdziernik do przepracowania. Wiedzac jak firma pracuje, nie wiazac z nia dalszych nadzieji wybralem sie na studia magisterskie i po prostu musze wyrobic sume godzin z pazdziernika czyli 168h.

Tyle na wstepie.

Dzisiaj po 12 po wykladach zajechalem w podworze za budynkiem firmy zaparkowalem, o 13:30 moj szef wyjezdzal i zderzakiem delikatnie trafil w moj lewy boczek skutkiem czego jest wgniota dosc konkretna. Gdy wrocil po 15, powiedzialem mu co sie stalo, twierdzil, ze to nie on.

Wezwalem policje, na miejscu policjant pomierzyl wysokosc jego zderzaka wytlumaczyl mu co i jak i w sumie przyznal racje, ze moglo faktycznie tak byc, ze mi zasadzil.

Generalnie duzo krzyku o kawalek blachy. Szef zreflektowany nagle chcial sie dogadac gdy uslyszal z moich ust, ze taka naprawa to moze i ze 100 zl tylko kosztowac, policjant dodal, ze nie musi, moze tez byc to wiecej.

Badz co badz nie ugialem sie, sporzadzil p.policjant notatke.

I teraz tak. Rozmawialem przez tel z szefem i on chce bym jak najszybciej zalatwil z nim ta sprawe czyli dowiedzial sie ile bedize kosztowala naprawa i jezeli do 100 zl to on to pokryje.

Jednoczesnie stwierdzil, ze zaszedl konflikt interesow i nie mam co przychodzic do pracy dopoki nie wyjasnimy sprawy z samochodem, dopiero potem bedziemy dopelniac umowe.

Gosc jest strasznym kretaczem, ma swojego prawnika, na niego trzeba uwazac.

Najchetniej to bym wypelnil umowe, a dzien po otrzymaniu protokolu wykonania dziela podjechac do jego ubezpiueczalni z notatka i bach z jego oc by poszlo. Mysle, ze mozna by wycenic szkode na 1000zl minimum (nowy element plus lakierowanie).

Jak myslicie co zrobic? Uprzec sie i pojawic sie w srode w pracy (i tak jutro mialo mnie nie byc) i powiedziec, ze praca to praca a sprawa miedzy nami to co innego ja chce wypelnic umowe. Tez obawiam sie, ze jezeli nie bede obecny do konca tygodnia to zaraz posadzi mnie o nie wykonanie dziela ... wredny zrobi wszystko by mi dopiec...

Jezeli cos nie jasno opisalem to przepraszam...zadawajcie pytania na bierzaco bede wyjasnial.

Pozdrawiam
_________________
.: Podpis użytkownika wymaga edycji :.
 
 
SPAMU¦






WysÅ‚any: Pon Paź 11, 2010 23:07   Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje klikniÄ™cie zwiÄ™ksza nasze szanse przeżycia ;)




 
 
Alexi 




Pomógł: 6 razy
Dołączył: 26 Wrz 2010
Posty: 584
Skąd: Przejdź do mapy

Rover 45

WysÅ‚any: Pon Paź 11, 2010 23:19   

Moim zdaniem. Uda? bym si? i do jego ubezpieczyciela i zarazem do pracy. Konflikt interesów. Dobre. Czy?by on chcia? ?eby? nie wywi?za? si? z umowy? St?uczka to moim zdanie sprawa prywatna mi?dzy nim a tob? a nie firmowa, chyba ?e samochód jest w?asno?ci? firmy a nie osoby fizycznej.
_________________
0-100 km/h - 8,25 sec!
'Nie pa?uj gdy silnik Twój zimny jest'
 
 
maciej 
Klubowicz



Wielki Migrator


Pomógł: 196 razy
Dołączył: 19 Kwi 2002
Posty: 4539
SkÄ…d: Warszawa

Rover 400

WysÅ‚any: Pon Paź 11, 2010 23:29   

Nawet gdyby auto by?o firmowe, to nie ma ?adnego konfliktu interesów, bo szkoda rzeczowa z Kodeksu Cywilnego (do tego taka, która powinna/mo?e by? za?atwiana z OC) ma si? nijak do zobowi?za? wynikaj?cych z umowy o prac? lub o dzie?o.

Na Twoim miejscu pojawi?bym si? w pracy, a je?li zacz??by robi? problemy, to pomy?la?bym o PIP, bo taki sposób zatrudnienia móg?by ich zainteresowa?, a potem i s?dem pracy z zarzutem niew?a?ciwej umowy - skoro dalsza wspó?praca Ci? nie interesuje, a prezes jeszcze próbuje co? kombinowa?, to ja bym nie mia? wyrzutów sumienia.

Pytanie tylko, czy masz dowody, ?e zadanie wykona?e??
Projekt, czy co?? Bo np. w mojej bran?y jest do?? prosto - je?li mam dokumenty projektowe, które mia?em przygotowa? lub kod programu, to w najgorszym razie s?d powo?uje bieg?ego, który patrzy dokumenty s? kompletne lub czy kod dzia?a i to powinno wyja?ni? spraw?.
_________________
Pozdrawiam, Maciek (podWawa - WPR)
Obecnie MX-5 NC '07, XC60 'S?o? 2' i wózek na zakupy (Fabia III) ;)
By?y 2*R623Si Lux '95 LPG, R827Si '93 LPG, R416 Si '99 LPG, MX-5 '92 i kilka innych nieroverków :)
 
 
faecd 




Pomógł: 97 razy
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 2124
SkÄ…d: Police k.Szczecin

Rover 400

WysÅ‚any: Pon Paź 11, 2010 23:36   

Dzieki za porade, tak wlasnie zrobie. Zadzwonie do blacharza zapytam ile zaspiewa tyle zaspiewa przekaze gamoniowi informacje niech sie dzieje co chce. A w srode normalnie ide do pracy, a jezeli nie chce mnie tam widziec to prosze niech podpisze protokol wykonania dziela i koniec.

Jakie mam dowody. Projekt jest na sluzbowym komputerze, ale zagadam z kolezanka zgra na pen driva i juz ;) coz wiecej mam skany listy obecnosci. Kolejny dowod.

W tym miesiacu, od pazdziernika i liste obecnosci zatytulowal "Potwierdzenie pobytu w strefie administracyjnej 10/2010"...tylko ciekawe co oznaczaja cyferki +2 lub -3 przy czyims nazwisku....(sa to nadgodziny lub braki) :P ehh

Mowie wam na takiego padalca trafilem, ze az na wiekszego nie moglem...w zyciu z wieloma szujami mialem do czynienia ale z takim dzikiem jeszcze nie.

No nic dziekuje jeszcze raz i pozdrawiam.
_________________
.: Podpis użytkownika wymaga edycji :.
 
 
maciej 
Klubowicz



Wielki Migrator


Pomógł: 196 razy
Dołączył: 19 Kwi 2002
Posty: 4539
SkÄ…d: Warszawa

Rover 400

WysÅ‚any: Wto Paź 12, 2010 07:27   

faecd napisał/a:
Jakie mam dowody. Projekt jest na sluzbowym komputerze, ale zagadam z kolezanka zgra na pen driva i juz ;) coz wiecej mam skany listy obecnosci. Kolejny dowod.

W tym miesiacu, od pazdziernika i liste obecnosci zatytulowal "Potwierdzenie pobytu w strefie administracyjnej 10/2010"...tylko ciekawe co oznaczaja cyferki +2 lub -3 przy czyims nazwisku....(sa to nadgodziny lub braki) :P ehh

No tym to by si? PIP bardzo zainteresowa?. ;)
faecd napisał/a:
Mowie wam na takiego padalca trafilem, ze az na wiekszego nie moglem...w zyciu z wieloma szujami mialem do czynienia ale z takim dzikiem jeszcze nie.

Nigdy nie mów nigdy. ;)

Przez prawie 5 lat pracowa?em dla francuskiego, a potem, po po??czeniu, francusko-ameryka?skiego korporatu i te? mówi?em, ?e nigdzie nie mo?e by? wi?kszego bajzlu (no mo?e w administracji pa?stwowej)...
Nawet nie wiesz jak si? myli?em patrz?c na mojego obecnego chlebodawc?... ;)
Ale p?aci lepiej. ;) :D
_________________
Pozdrawiam, Maciek (podWawa - WPR)
Obecnie MX-5 NC '07, XC60 'S?o? 2' i wózek na zakupy (Fabia III) ;)
By?y 2*R623Si Lux '95 LPG, R827Si '93 LPG, R416 Si '99 LPG, MX-5 '92 i kilka innych nieroverków :)
 
 
faecd 




Pomógł: 97 razy
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 2124
SkÄ…d: Police k.Szczecin

Rover 400

WysÅ‚any: Wto Paź 12, 2010 13:19   

maciej napisał/a:
Ale p?aci lepiej. ;) :D
aaaa widzisz cos za cos. :)

Dzisiaj rozmawialem ze swoim ojcem, ktory mieszka w Warszawie i on to ma pomysl. Mowi bym poszedl do wspomnianego szefa i zarzadal odszkodowania za zmiane warunkow pracy. 1000zl a jak nie to PIP itd. generalnie pojsc z facetem na zywio? ;)

I co proponujecie zrobic ze szkoda? Zglosic sie do blacharza, przedstawic cene i umawiac sie z szefem czy z ubezpieczalnia jego walczyc o wymiane elementu na nowy plus lakierowanie?

Jak wszystko wyjasni sie opisze cala historie ze szczegolami.
_________________
.: Podpis użytkownika wymaga edycji :.
 
 
maciej 
Klubowicz



Wielki Migrator


Pomógł: 196 razy
Dołączył: 19 Kwi 2002
Posty: 4539
SkÄ…d: Warszawa

Rover 400

WysÅ‚any: Wto Paź 12, 2010 14:32   

Cytat:
Dzisiaj rozmawialem ze swoim ojcem, ktory mieszka w Warszawie i on to ma pomysl. Mowi bym poszedl do wspomnianego szefa i zarzadal odszkodowania za zmiane warunkow pracy. 1000zl a jak nie to PIP itd. generalnie pojsc z facetem na zywio? ;)

Hmm... To mi ju? troszk? szanta?em pachnie. Je?li facet jest dostatecznie bezczelny, a s?dz?, ?e jest, to móg?by Ci narobi? k?opotów.
faecd napisał/a:
I co proponujecie zrobic ze szkoda? Zglosic sie do blacharza, przedstawic cene i umawiac sie z szefem czy z ubezpieczalnia jego walczyc o wymiane elementu na nowy plus lakierowanie?

Skoro by?a policja i jest notatka, to masz chyba 3 lata na dochodzenie odszkodowania.

Ja bym spróbowa? z facetem jak z cz?owiekiem - do blacharza, niech wyceni i wybór:
- p?aci i nie traci zni?ek z OC
- zg?aszasz spraw? z OC i po zawodach (teraz ju? nawet nie musi Ci udost?pnia? polisy, bo wszystko znajdziesz na stronie UFG)

A co do pracy, to poczekaj jak si? zachowa i albo PIP albo polubowne zako?czenie wspó?pracy, chyba, ?e bardzo Ci zalaz? za skór?, to od razu PIP - mo?e nast?pnym razem b?dzie zatrudnia? ludzi uczciwie. ;)
_________________
Pozdrawiam, Maciek (podWawa - WPR)
Obecnie MX-5 NC '07, XC60 'S?o? 2' i wózek na zakupy (Fabia III) ;)
By?y 2*R623Si Lux '95 LPG, R827Si '93 LPG, R416 Si '99 LPG, MX-5 '92 i kilka innych nieroverków :)
 
 
witgut 




Pomógł: 47 razy
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 496
SkÄ…d: Szczytno/Lidzb.Warm.



WysÅ‚any: Wto Paź 12, 2010 16:30   

A jak tam wygl?da Twój zeszyt praktyki, bo jak mniemam wzi??e? taki z izby.
Ewentualnie czy to szef jest g?ównym projektantem, czy by?by kto? inny kto potwierdzi Ci praktyk?.
 
 
faecd 




Pomógł: 97 razy
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 2124
SkÄ…d: Police k.Szczecin

Rover 400

WysÅ‚any: Wto Paź 12, 2010 21:50   

maciej, jutro ide normalnie do pracy i jakby nigdy nic siadam za biurko. Jezeli bedzie cos mowil, ze mam wyjsc nie ma problemu prosze to na pismie. Ja jestem honorowym czlowiekiem jak mam prace do wykonania to ja wykonuje.

Zobaczymy co powie.

Co do blacharza dzisiaj zajechalem, zapytalem facet powiedzial tak, prostowanie elementu okolo 150, malowanie 250, cieniowanie drzwi 150 material farba szpachel (bez niego zapewne sie nie obejdzie) 50 zl w sumie 600zl.

maciej napisał/a:
masz chyba 3 lata na dochodzenie odszkodowania
napewno. Dzisiaj zadzwonilem do Hestii o to sie zapytac.

witgut napisał/a:
A jak tam wygl?da Twój zeszyt praktyki, bo jak mniemam wzi??e? taki z izby.
Ewentualnie czy to szef jest g?ównym projektantem, czy by?by kto? inny kto potwierdzi Ci praktyk?.
zeszyt praktyk mam, na rozmowie kwalifikacyjnej zarzekal sie szef, ze nie ma problemu on praktyki podpisuje, jak tylko podpisalem umowe to juz nagle stwierdzil, ze na podpisy trzeba sobie zasluzyc i po roku dopiero bedzie wpisywal. Generalnie wszystkich w jajo robi, zmienia zdanie 10 razy na minute... z praktykami to ja sie dawno u niego porzegnalem :P Zreszta tak sobie mysle, troche wstyd by bylo miec praktyke z tej firmy majac pojecie jakie projekty z tamtad wychodza...

Szef jest glownym projektantem, ktory nawet nie wie co zawiera projekt ;D

maciej napisał/a:
To mi ju? troszk? szanta?em pachnie. Je?li facet jest dostatecznie bezczelny, a s?dz?, ?e jest, to móg?by Ci narobi? k?opotów.
masz racje, nie ma co kombinowac.
_________________
.: Podpis użytkownika wymaga edycji :.
 
 
greg-si 




Pomógł: 152 razy
Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 3530
SkÄ…d: ze wschodu

Rover 400

WysÅ‚any: Czw Paź 14, 2010 19:16   

I jak si? sprawy maj??
_________________
R400 1.4, R620Ti, R420Si, R400 2.0 Turbo, R200 Coupe, R800 Coupe Turbo ->
R200 Coupe Turbo & V8
 
 
faecd 




Pomógł: 97 razy
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 2124
SkÄ…d: Police k.Szczecin

Rover 400

WysÅ‚any: PiÄ… Paź 15, 2010 22:50   

W opowiesci tej zamiennie bede uzywal okreslenia, padalec, gamo? na szefa, którym jest Tomasz Graf.

W srode przyszedlem jakby nigdy nic do pracy o 9.30, bo rano o 8 mialem wyklad. Poszedlem od razu do gamonia przywitac sie i powiedziec, ze juz jestem. Ten od razu z zapytaniem czy juz wiem ile bedzie kosztowala naprawa. Powiedzialem, ze nie wiem bo chcialem wyjasnic co z ta praca. Oswiadczyl, ze mam jak najszybciej to zalatwic i dowidzenia.

I zaczela sie slowna sprzeczka, powiedzialem, ze ja nie mam zadnego konfliktu interesow i normalnie przyszedlem do pracy wykonac swoja umowe jaka jest dzielo w postaci dokumentacji projektowej branzy budowlanej pewnego obiektu wojskowego. Powiedzialem tez, ze jezeli mam wyjsc to poprosze taka informacje na pismie i mnie nie ma.

On niczego nie napisze i dalej mnie wyprasza. Ja twardo swoje, ze przyszedlem do pracy i czekam na polecenia w takim razie. Wstal kazal takiemu niby informatykowi (gosc zajmuje sie przenoszeniem komputerow wymienianiem tuszy w drukarkach i takimi pierdolami) by odlaczyl komputer, ktory byl na moim stanowisku. Jednoczesnie mnie wyprosil za drzwi.

Zadzwonilem do ojca, powiedzialem co sie stalo, tato do mnie, ze mam wracac tam i stac nawet i do 16. No to sms do kolegi by drzwi otworzyl, wszedlem. Nie powiedzialem, ze drzwi od biura sa na domofon itd.

Wszedlem napisalem rozwiazanie umowy z miejsca i do niego by mi to podpisal. Graf bym to zostawil sekretarce, dostane swistek ze wp?ynelo i dowidzenia. Zgodnie z poradami ojca, ktory jednoczesnie wisial na telefonie z PIP i ze mna, nie zgodzilem sie.

Powiedzialem, ze albo rozwiazanie umowy, albo oswiadczenie na pismie ze mam wyjsc albo stad nie wychodze niech wzywa policje. Wkurzyl sie w koncu i chcial mnie wypchnac w kierunku drzwi.

Oj sie wku.... i z automatu oswiadczylem, ze naruszyl nietykalnosc cielesna, dzwonie na policje. Szybki tel pod 112. W miedzy czasie wezwal ochrone. Przyjechali i kaza mi wyjsc. Oznajmilem, ze juz policja zostala wezwana i na nich czekam. Chcieli bym poczekal na zewnatrz. Ojciec przez telefon kazal sie nie ruszac z miejsca. Stalem grzecznie pod sciana.

Sraf cos zagadal z ochroniarzami za drzwiami w koncu jeden do mnie z takim tekstem: "moje wersja jest taka, ze stwarza pan zagrozenie" To sie zapytalem ze niby w jaki sposob? stojac pod sciana. Pozniej Gamon musial gdzies jechac i sie zmyl z tamtad.

W koncu przyjechala policja, ktora i tak w komitywie byla z ochroniarzami bo jak wchodzili po schodach na klatce to siema-siema sorry chlopaki ze was wezwalismy ale musielismy.

Opowiedzialem co sie stalo a Policjant do mnie czy mam obraznienia. Odpowiedzialem, ze niestety nie. A ten do mnie, ze nie powininenem ich w ogole wzywac itd. oznajmilem im, ze sie wystraszylem, balem, ze moze zaraz mnie uderzy w g?owe czy cokolwiek innego.

Spisali dowod i wyszedlem. Po 2 godzinach telefon z biura, Graf chce podpisac rozwiazanie umowy.

W czwartek udalem sie do PIP niestety konkretnych informacji nie uzyskalem, bo tam zajmuja sie poradami w zakresie prawa pracy a nie prawa cywilnego, na ktorym opiera sie umowa o dzielo. Jedynie dostalem formularz do wniesienia skargi.

Dzisiaj bylem w biurze podpisac rozwiazanie, sekretarka przekazala mi ze kasy za przepracowane godziny w tym miesiacu nie wyplaci, a samochod mam zrobic z oc.
Nie mialem za bardzo wyjscia, poki co olalem te 500zl ktore jest mi jeszcze winny, ale poinformowalem sekretarke do przekazania padalcowi, ze czekam do poniedzialku na kase. Niech leppiej zaplaci bo spotkamy sie w sadzie pracy. Mam dowody w postaci zeznan swiadkow, skanow i kser list obecnosci. A wtedy to i zaplaci zalegle 500zl do tego dojda skladki wynikajace ze stosunku pracy oraz odszkodowanie!

Znajac dziada nie zaplaci i trzeba bedzie albo odpuscic albo sadzic sie z draniem.
Dobry kolega i moje lenistwo podpowiada bym odpuscil i mial swiety spokoj.
Ojciec i moj zaciety charakter podpowiada by ciagnac to dalej...

Co wy o tym sadzicie?

Generalnie ?winia wykorzystuje ludzi, pracuja jak normalni pracownicy, placi delegacyjne, w ogole nadgodziny, ktore spedza sie na dojezdzie delegacyjnym to kierowcom placi 70% stawki godzinowej a pasazerom 50%. Bo jazda to nie praca.... 35 lat i taki kawa? ...tasa

Trzy razy pojechalem w delegacje dla niego, do Wroclawia na 3 dni, Borne sulinowo jeden nocleg i raz wyjazd 5 rano powrot 21. Kazde 10 minut odrobione. I tak sie padalec odwdziecza.

Podaje pelne dane fimy, moze ktos tu kiedys trafi, jakis inzynier budownictwa. Niech uwaza na firme:

ProBud
Firma Projektowo - Budowlana
mgr in?. Tomasz Graf
ul. Sosnowa 6/2
Szczecin

www.probud.net.pl

Oszust, cham, dran i wyzyskiwacz.
_________________
.: Podpis użytkownika wymaga edycji :.
 
 
TrAViShOn 




Pomógł: 6 razy
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 349
SkÄ…d: 3MiA100



WysÅ‚any: Sob Paź 16, 2010 01:58   

Co za frajer z owego Grafa... i chocia?by z tego powodu nie odpu?ci?bym. Z tym, ?e ci?gni?cie tej sprawy b?dzie si? wi?za?o z kosztami, gdy? ewentualne spotkanie w s?dzie tylko z powództwa cywilnego...
A do PIP'u z ow? papierologi? bym si? uda?, ot tak dla zdrowia :wink: .

Mam podobn? sytuacj?, z tym ?e moja sprawa ju? w s?dzie si? toczy, tak?e 'czuj? Twój ból' :neutral:
POWODZENIA
_________________
'Wiedza daje pokor? wielkiemu, dziwi przeci?tnego, nadyma ma?ego.' Lew To?stoj
 
 
faecd 




Pomógł: 97 razy
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 2124
SkÄ…d: Police k.Szczecin

Rover 400

WysÅ‚any: Sob Paź 16, 2010 12:33   

TrAViShOn, i powiedz mi warto? Ja tam predzej odpuszcze ale za to kolesiowi powybijam szyby i tyle :)
_________________
.: Podpis użytkownika wymaga edycji :.
 
 
tronsek 




Pomógł: 289 razy
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3381
SkÄ…d: Luba?

Rover 400

WysÅ‚any: Sob Paź 16, 2010 14:02   

faecd, Lepiej usu? z postu nazwisko go?cia (zostaw literk?) oraz nazw? firmy, bo jak go?ciu to zobaczy, to mo?esz mie? problemy o naruszenie dobrego imienia, oczernianie itp. i zamiast Ty go do s?du, to on Ciebie poda.
A tak wracaj?c do tematu, to ja bym nie odpu?ci?. Dla siebie mo?e nic nie ugrasz, ale jemu k?opotu narobisz.
_________________
.: Podpis użytkownika wymaga edycji :.
 
 
 
TrAViShOn 




Pomógł: 6 razy
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 349
SkÄ…d: 3MiA100



WysÅ‚any: Sob Paź 16, 2010 18:30   

Dok?adnie :ok: trosnek
Czy warto, musisz oceni? sam, faecd.
Ja mia?em umow? na czas okre?lony (nie dosta?em jej) i w po?owie zwolnienia lekarskiego dowiedzia?em si? telefonicznie, ?e zosta?em zwolniony (dyscyplinarnie) zanim na nie poszed?em :/ . Do tego w?oska firma... Ja na bank nie odpuszcz?...
Podstawow? ró?nic? jest stosunek pracy - w mojej sytuacji zastosowanie maj? przepisy prawa pracy - w Twojej prawo cywilne.

Co do 'szyb' to obowi?zkowo 'cokolwiek tak czy siak, aczkolwiek pami?taj o tym, ?e 'Revenge must be served cold'
POZDRAWIAM
_________________
'Wiedza daje pokor? wielkiemu, dziwi przeci?tnego, nadyma ma?ego.' Lew To?stoj
 
 
faecd 




Pomógł: 97 razy
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 2124
SkÄ…d: Police k.Szczecin

Rover 400

WysÅ‚any: Nie Paź 17, 2010 20:43   

tronsek, zeby tutaj ktos od Grafa trafil to trzeba by w cuda uwierzyc...ale nawet gdyby to coz, przeciez opowiedzialem calkowita prawe. Moze nie cenzuralnie ale za cos takiego moge najzwyczajniej w razie w przeprosic :)

TrAViShOn napisał/a:
Revenge must be served cold
:diabe?:
_________________
.: Podpis użytkownika wymaga edycji :.
 
 
maciej 
Klubowicz



Wielki Migrator


Pomógł: 196 razy
Dołączył: 19 Kwi 2002
Posty: 4539
SkÄ…d: Warszawa

Rover 400

WysÅ‚any: Pon Paź 18, 2010 08:23   

Ja bym doniós? do PIP - sama kontrola na podstawie takich dokumentów przysporzy mu sporo k?opotów, a co do s?du, to sprawdzi?bym ile kosztuje za?o?enie sprawy i ile trwaj? formalno?ci, i je?li to nie jest du?o, to bym poszed? dla zasady.
_________________
Pozdrawiam, Maciek (podWawa - WPR)
Obecnie MX-5 NC '07, XC60 'S?o? 2' i wózek na zakupy (Fabia III) ;)
By?y 2*R623Si Lux '95 LPG, R827Si '93 LPG, R416 Si '99 LPG, MX-5 '92 i kilka innych nieroverków :)
 
 
faecd 




Pomógł: 97 razy
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 2124
SkÄ…d: Police k.Szczecin

Rover 400

WysÅ‚any: Wto Paź 19, 2010 22:24   

Ile czasu ma ubezpieczalnia na kontakt ze mna, w sprawie szkody, od daty jej zgloszenia?
,
Albo ile to zazwyczaj trwa. Zglosilem szkode (o ktorej mowa wyzej) przez internet w piatek o 14 dzis we wtorek zero odzewu. Szczerze to spodziewalem sie telefonu w poniedzialek. Jutro najwyzej zadzwonie po poludniu zapytam.
_________________
.: Podpis użytkownika wymaga edycji :.
 
 
ezy 




Pomógł: 3 razy
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 134
SkÄ…d: Góra Kalwaria



WysÅ‚any: Wto Paź 19, 2010 22:44   

faecd napisał/a:
www.probud.net.pl

Oszust, cham, dran i wyzyskiwacz.


eee, no przecie? "Solidna Firma" i "przedsi?biorca Fair Play" ma w 2008 i 2009 roku!
Musz? pogoogla? jakie s? kryteria przyznania... :)

A jak nie masz uprawnie? a wi?c si? nie podpisujesz na dokumentacji to mo?e by? problem z udowodnieniem, ?e dzie?a dokona?e? zgodnie z umow?. Chyba ?e zapobiegawczo wpisywa?e? si? w tabelce rysunku lub by?e? jako? rozliczany z post?pów pracy.
_________________
R620SDi (Super Diesel installed) BRG '96
 
 
flapjck1 



Pomógł: 108 razy
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 1752
SkÄ…d: Urzut/Nadarzyn



WysÅ‚any: Wto Paź 19, 2010 22:46   

mysle ze w ciagu max 2 dni sie do ciebie odezwa - w wiekszosci przypadkow do 5 dni od zgloszenia ( roboczych )

co do stosunku pracy:
jesli sad pracy obejmuje takie umowy to wal do sadu pracy, pozew skladasz bezplatnie, rozprawa to gora 2 spotkania na ktorych przedstawiasz swoje zale i swoje oczekiwania
gosciu dostaje propozycje polubownego zalatwienia sprawy i albo sie godzi albo nie - wtedy sie moze troche przedluzyc ale tak czy siak twoje na wierzchu

zasadniczo powinienes targac sukinkota ile wlezie

mysle ze realnie kilka tysi jestes w stanie wyciagnac z niego ekstra :D
_________________
'99 r400 16k16 sedan JFR na czesci ( anglik ) pytac na priv :)
 
 
WyÅ›wietl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do drukuWersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Allegro Nies?uszna blokada konta - Jak to rozegra?.
SyntaX Prawo i ubezpieczenia 10 Sro Cze 12, 2013 19:38
ProNajek



Forum Klubu ROVERki.pl  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | © klub ROVERki.pl
Hosted by NETLink