Typ: wszystkie Rodzaj silnika: benzyna Pojemnosc silnika: 1.8 Rok produkcji: 2000
Taka sytuacja:
Mam Rover 75 1,8 automat 2000r. benz +gaz.
W piątek na parkingu, jak wrzuciłem bieg P obroty nagle podskoczyły do 1500, jak wrzuciłem na R spadły do 800, po wrzuceniu N znów podskoczyły do 1500, a na D znowu do 800.
Oczywiście to wszystko na postoju. Podczas jazdy nie odczuwałem różnicy, ale potem po zaparkowaniu to samo. Co ciekawe, gdy stałem na P lub N przy 1500 obr/min i włączyłem klimę spadało do 900.
Po dwóch dniach (na szczęście był weekend i przejechałem niewiele) samo jakby się naprawiło i teraz jest w normie, czyli na każdym biegu ok 750.
Przy okazji po "samonaprawieniu" odczuwam podczas jazdy jakby do środka samochodu dostawał się jakiś bezwonny gaz, bo podczas jazdy w głowie mi się robi jakbym jechał na dopalaczach... Bez włączania klimy.
Macie jakieś rady?
Ostatnio zmieniony przez kasjopea Sro Lis 24, 2010 21:53, w całości zmieniany 1 raz
SPAMU¦
Wysłany: Pon Lip 26, 2010 08:25 Post o charakterze reklamowym. Każde Twoje kliknięcie zwiększa nasze szanse przeżycia ;)
Wogóle nic nie czuję. Jak włączam klimę to nic nie zmienia. Czyli zawsze.
Potem jak otwieram szyby to już jest za późno żeby odczuć różnicę, bo już jestem zamulony.
Wczoraj przejechałem 50 km i potem cały dzień byłem taki zakręcony.
Dzisiaj jadę do warsztatu z tym ale przez telefon powiedzieli mi że nie wiedzą co może być przyczyną, jeśli nic nie czuć.
[ Dodano: Pon Lip 26, 2010 14:59 ]
A jakieś pomysły dot. tych obrotów z początku posta?
[ Dodano: Wto Lip 27, 2010 08:57 ]
Kumpel powiedział mi, żeby sprawdzić stan płynów bo może być tak, ze np. ucieka płyn od wspomagania i ścieka na kolektor dolotowy. Jest nagrzany i może zasysać tą woń do kabiny, powoduje otumanienie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum